• 24 września 2026

Od 1 października 2026 roku profilaktyka raka płuca w Polsce ma wejść w nowy etap. Niskodawkowa tomografia komputerowa klatki piersiowej, która przez kilka lat była wykorzystywana w programie pilotażowym, została formalnie włączona do koszyka świadczeń gwarantowanych. Rozporządzenie Ministra Zdrowia w tej sprawie zostało ogłoszone 22 lipca 2026 roku, a placówki realizujące program będą mogły zawierać umowy obejmujące świadczenia od 1 października. Oznacza to przejście od czasowego projektu do rozwiązania wpisanego na stałe w publiczny system ochrony zdrowia. Program nie będzie jednak przeznaczony dla każdego dorosłego, lecz dla ściśle określonych osób z wysokim ryzykiem zachorowania.

Podstawową grupę mają stanowić osoby w wieku 55-74 lat, które mają historię palenia wynoszącą co najmniej 20 paczkolat i nadal palą albo zaprzestały palenia nie dawniej niż 15 lat temu. W określonych sytuacjach badaniem mogą zostać objęte także osoby młodsze, od 50. roku życia, jeżeli oprócz odpowiedniej historii palenia występują dodatkowe czynniki ryzyka. Ministerstwo Zdrowia wskazuje, że celem programu jest wykrywanie zmian na etapie bezobjawowym oraz zmniejszenie liczby zgonów z powodu raka płuca. To szczególnie ważne, ponieważ nowotwór ten nadal jest w Polsce najczęstszą przyczyną zgonów onkologicznych.

Co dokładnie zmienia się w badaniach raka płuca od 1 października 2026 roku?

Najważniejsza zmiana dotyczy sposobu finansowania i miejsca programu w systemie. Dotychczas badania niskodawkową tomografią komputerową były realizowane w ramach Ogólnopolskiego Programu Wczesnego Wykrywania Raka Płuca, który miał charakter czasowy. Pilotaż pozwolił sprawdzić nie tylko skuteczność samego badania, ale także zasady kwalifikacji pacjentów, sposób opisywania wykrytych guzków i organizację dalszej diagnostyki. Po kilku latach doświadczeń Ministerstwo Zdrowia zdecydowało o wpisaniu programu do świadczeń gwarantowanych. Rozporządzenie z 14 lipca 2026 roku zostało opublikowane jako pozycja 976 Dziennika Ustaw.

W praktyce oznacza to, że niskodawkowa tomografia nie będzie już zależała od kolejnego przedłużania pilotażu czy czasowego finansowania projektu. Ma funkcjonować jako część systemowej profilaktyki finansowanej przez NFZ dla osób spełniających kryteria. Nie należy jednak rozumieć daty 1 października jako gwarancji, że dokładnie tego dnia badanie będzie dostępne w każdej pracowni tomografii w Polsce. Świadczenie będą realizowały wyspecjalizowane podmioty spełniające wymagania programu i posiadające odpowiednie umowy. Z punktu widzenia pacjenta najważniejsza jest jednak zmiana statusu - przesiew raka płuca przestaje być wyłącznie pilotażem i staje się stałym elementem koszyka NFZ.

Kto od października 2026 roku będzie mógł wykonać niskodawkową tomografię płuc na NFZ?

Podstawowe kryteria obejmują wiek 55-74 lata oraz odpowiednio dużą ekspozycję na dym tytoniowy. Do programu kwalifikować się mają osoby, które wypaliły co najmniej 20 paczkolat i nadal palą papierosy albo rzuciły palenie w ciągu ostatnich 15 lat. Nie wystarczy więc samo osiągnięcie określonego wieku. Program został celowo skierowany do populacji, w której prawdopodobieństwo raka płuca jest na tyle wysokie, aby korzyści z regularnej tomografii przewyższały potencjalne szkody związane między innymi z promieniowaniem, fałszywymi alarmami i dodatkowymi procedurami diagnostycznymi.

Badanie jest przeznaczone zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Nie trzeba być aktualnym palaczem - ważna jest również historia palenia. Osoba, która przez wiele lat paliła, a rzuciła na przykład pięć czy dziesięć lat temu, nadal może należeć do grupy wysokiego ryzyka. Program wyznacza jednak granicę 15 lat od zaprzestania palenia. Takie kryterium ma kierować badania do osób, u których prawdopodobieństwo korzyści z przesiewu jest największe. Ostateczna kwalifikacja odbywa się w ramach programu i uwzględnia nie tylko wiek, ale również dokładną historię palenia oraz inne informacje zdrowotne.

Co oznacza 20 paczkolat i jak samodzielnie obliczyć historię palenia?

Paczkolata są prostym sposobem określania łącznej ekspozycji organizmu na palenie papierosów. Liczbę paczek wypalanych średnio dziennie mnoży się przez liczbę lat palenia. Osoba, która przez 20 lat paliła jedną paczkę dziennie, ma więc 20 paczkolat. Taki sam wynik uzyska ktoś, kto przez 40 lat palił pół paczki dziennie. Osoba wypalająca dwie paczki dziennie przez 10 lat również osiąga 20 paczkolat. To właśnie ta wartość, a nie tylko deklaracja "paliłem długo", będzie jednym z podstawowych elementów kwalifikacji do nowego programu.

W praktyce historia palenia nie zawsze jest idealnie regularna. Ktoś przez pierwszych kilka lat mógł palić kilka papierosów dziennie, później paczkę, następnie zrobić kilkuletnią przerwę i wrócić do nałogu. W takiej sytuacji warto przed kwalifikacją spróbować odtworzyć poszczególne okresy i w przybliżeniu policzyć łączną ekspozycję. Pacjent nie musi samodzielnie rozstrzygać, czy spełnia wszystkie warunki - temu służy kwalifikacja. Znajomość paczkolat ułatwia jednak ocenę, czy w ogóle znajduje się w grupie, do której skierowane jest przesiewowe badanie NDTK.

Kto między 50. a 54. rokiem życia może zostać objęty badaniem raka płuca?

Program przewiduje możliwość wcześniejszego rozpoczęcia przesiewu u wybranych osób ze szczególnie wysokim ryzykiem. Dotyczy to osób od 50. roku życia z historią palenia wynoszącą co najmniej 20 paczkolat, które nadal palą lub rzuciły nie dawniej niż 15 lat temu, a jednocześnie mają dodatkowy czynnik zwiększający zagrożenie. Wśród takich czynników wymieniane są między innymi przewlekła obturacyjna choroba płuc, włóknienie płuc, rak płuca u krewnego pierwszego stopnia oraz określone wcześniejsze choroby nowotworowe.

Znaczenie ma również ekspozycja środowiskowa i zawodowa. Kryteria uwzględniają kontakt między innymi z azbestem, krzemionką, berylem, niklem, chromem, kadmem, związkami arsenu, spalinami silników Diesla czy radonem. Jest to ważne na przykład dla osób, które przez wiele lat pracowały w określonych gałęziach przemysłu, budownictwie lub innych środowiskach związanych z obecnością substancji rakotwórczych. Sam kontakt z takim czynnikiem nie oznacza automatycznej kwalifikacji - jest rozpatrywany razem z historią palenia i pozostałymi warunkami programu.

Dlaczego do badań przesiewowych raka płuca wybrano niskodawkową tomografię zamiast RTG?

Niskodawkowa tomografia komputerowa tworzy wielowarstwowe obrazy klatki piersiowej, dzięki czemu pozwala zauważyć niewielkie guzki, które mogą być niewidoczne na standardowym zdjęciu rentgenowskim. To właśnie zdolność wykrywania małych zmian przed wystąpieniem objawów stanowi podstawę programu. RTG klatki piersiowej od wielu lat jest bardzo ważnym badaniem diagnostycznym, ale nie wykazało podobnej skuteczności jako narzędzie przesiewowe zmniejszające umieralność z powodu raka płuca. NCI wskazuje, że badania przesiewowe oparte na zdjęciu rentgenowskim lub badaniu plwociny nie zmniejszały ryzyka zgonu z powodu tego nowotworu.

Przełomowe znaczenie miało amerykańskie badanie NLST obejmujące ponad 53 tys. obecnych i byłych intensywnych palaczy. W grupie poddawanej niskodawkowej tomografii odnotowano około 15-20 proc. mniej zgonów z powodu raka płuca niż w grupie badanej RTG klatki piersiowej. Nowsze analizy i inne badania potwierdziły, że odpowiednio prowadzony przesiew NDTK może ratować życie osób z grup wysokiego ryzyka. Dlatego polski program nie proponuje wszystkim palaczom corocznego RTG, lecz wykorzystuje metodę, dla której istnieją dowody na redukcję umieralności.

Czy niskodawkowa tomografia płuc jest tym samym badaniem co zwykła tomografia klatki piersiowej?

Nie. Zasada tworzenia obrazu jest podobna, ale badanie przesiewowe jest wykonywane z wyraźnie mniejszą dawką promieniowania. Według danych RadiologyInfo orientacyjna dawka skuteczna przy standardowej tomografii klatki piersiowej wynosi około 6,1 mSv, natomiast przy niskodawkowej tomografii wykonywanej w przesiewie raka płuca około 1,5 mSv. Rzeczywista dawka zależy od sprzętu, parametrów badania i budowy ciała pacjenta. NDTK została zaprojektowana tak, aby uzyskać obraz wystarczający do poszukiwania niewielkich zmian przy ograniczeniu ekspozycji na promieniowanie.

Badanie przesiewowe jest również stosunkowo proste dla pacjenta. NDTK klatki piersiowej jest bezbolesna i nieinwazyjna, a standardowy przesiew nie wymaga podania dożylnego środka kontrastowego. Pacjent leży na stole tomografu i na krótko wstrzymuje oddech podczas wykonywania obrazów. Sama procedura trwa znacznie krócej niż pełna wizyta związana z rejestracją i przygotowaniem. Niska dawka nie oznacza jednak zerowej dawki promieniowania, dlatego badanie wykonuje się w grupach, dla których spodziewana korzyść jest odpowiednio duża.

Jak często osoby z grupy wysokiego ryzyka będą wykonywały niskodawkową tomografię?

Założenia programu przewidują regularny, zasadniczo coroczny przesiew osób spełniających kryteria. Jednorazowa prawidłowa tomografia nie oznacza bowiem, że rak płuca nie może rozwinąć się w kolejnych latach. Osoba z wieloletnią historią palenia pozostaje w grupie podwyższonego ryzyka, dlatego wartość programu wynika również z możliwości porównania kolejnych badań. Radiolog może wtedy nie tylko ocenić, czy pojawił się nowy guzek, ale także sprawdzić, czy wcześniej widoczna zmiana zwiększyła swoje rozmiary lub zmieniła wygląd.

Dokładny termin kolejnego badania może jednak zależeć od wyniku. Jeśli obraz jest prawidłowy lub stwierdzona zmiana ma bardzo niskie ryzyko, pacjent może wrócić do rutynowego schematu przesiewowego. Jeżeli widoczny guzek wymaga obserwacji, kontrola może zostać zaplanowana wcześniej. Jeszcze inna ścieżka dotyczy zmian wyraźnie podejrzanych, które wymagają pogłębionej diagnostyki. NDTK nie powinna więc być traktowana jako test z prostym wynikiem "rak - brak raka". Tomografia dostarcza obrazu, na podstawie którego dobiera się dalsze postępowanie.

Co się stanie, jeśli tomografia wykryje guzek w płucu?

Wykrycie guzka nie oznacza automatycznie raka. Niewielkie zmiany w płucach są stosunkowo częste i mogą mieć wiele przyczyn, w tym przebyte infekcje, blizny czy inne łagodne procesy. Właśnie dlatego program przesiewowy musi posiadać jasno określone zasady dalszego postępowania. Radiolog ocenia między innymi rozmiar, wygląd i charakter zmiany, a w razie potrzeby zalecana jest wcześniejsza kontrolna tomografia lub pogłębiona diagnostyka. Dopiero część wykrywanych zmian okaże się nowotworem wymagającym leczenia.

Doświadczenie polskiego pilotażu pokazuje skalę tego zjawiska. W latach 2021-2023 wykonano ponad 39 tys. badań NDTK i zidentyfikowano około 13 tys. sklasyfikowanych guzków. Ostatecznie wykryto 330 przypadków raka płuca, a 219 chorych zostało zakwalifikowanych do leczenia operacyjnego. Dane te dobrze pokazują dwie strony przesiewu. Z jednej strony tomografia znajduje bardzo wiele nieprawidłowości, które nie są rakiem, z drugiej pozwala wykryć nowotwór u części osób na etapie umożliwiającym zastosowanie radykalnego leczenia.

Czy niskodawkowa tomografia może wykryć raka płuca jeszcze przed pierwszymi objawami?

Tak i właśnie taki jest podstawowy cel badania przesiewowego. Program nie został zaprojektowany dla osoby, która już kaszle krwią lub ma inne podejrzane objawy, ale dla człowieka znajdującego się w grupie wysokiego ryzyka, który nie zauważa jeszcze symptomów choroby. Rak płuca może przez długi czas rozwijać się skrycie. WHO wskazuje, że choroba często rozpoznawana jest dopiero w zaawansowanym stadium, kiedy możliwości leczenia są bardziej ograniczone. NDTK ma przesunąć moment rozpoznania na okres, w którym zmiana jest mniejsza i częściej możliwe jest leczenie radykalne.

Ma to ogromne znaczenie, ponieważ w raku płuca stadium zaawansowania w chwili diagnozy bardzo silnie wpływa na dostępne metody leczenia. Niewielki guz ograniczony do płuca może w części przypadków zostać usunięty operacyjnie lub poddany innemu leczeniu radykalnemu. Jeśli choroba dała już odległe przerzuty, sytuacja jest zupełnie inna. Niskodawkowa tomografia nie zapobiega powstaniu nowotworu tak jak rzucenie palenia, ale może zwiększyć prawdopodobieństwo znalezienia go na etapie, na którym pacjent nie odczuwa jeszcze żadnych dolegliwości.

Czy osoba z kaszlem, krwiopluciem albo chudnięciem powinna zgłaszać się do programu przesiewowego?

Nie powinna czekać na badanie przesiewowe. Program jest przeznaczony dla osób bez objawów sugerujących raka płuca. Narodowy Instytut Onkologii wskazuje wprost, że krwioplucie, utrzymująca się chrypka, niezamierzona utrata masy ciała czy przewlekły kaszel trwający ponad osiem tygodni wymagają standardowej diagnostyki, a nie kierowania pacjenta do przesiewu. Badanie profilaktyczne służy poszukiwaniu choroby u osób, które nie mają jeszcze powodów do podejrzenia konkretnego nowotworu.

To rozróżnienie może być bardzo ważne od października, ponieważ popularność programu może spowodować, że część osób z objawami będzie chciała "zapisać się na darmową tomografię". W takim przypadku nie należy czekać na termin profilaktyczny. Nowy kaszel utrzymujący się przez długi czas, krwioplucie, duszność, nawracające infekcje, ból w klatce piersiowej czy niezamierzone chudnięcie powinny zostać ocenione przez lekarza. WHO wymienia utrzymujący się kaszel, krwioplucie, ból w klatce piersiowej, duszność, zmęczenie, niewyjaśnioną utratę masy ciała i nawracające infekcje jako możliwe objawy raka płuca.

Czy osoby, które nigdy nie paliły, również będą mogły wykonywać przesiewową tomografię na NFZ?

Program nie jest powszechnym screeningiem wszystkich dorosłych. Jego podstawowym kryterium pozostaje istotna historia palenia tytoniu. Nawet u osób młodszych z dodatkowymi czynnikami ryzyka wymagane jest odpowiednio duże narażenie związane z paleniem. Wynika to z bilansu korzyści i ryzyka. Rak płuca może oczywiście wystąpić również u osoby, która nigdy nie paliła, między innymi w związku z radonem, zanieczyszczeniem powietrza, narażeniem zawodowym czy indywidualną podatnością. Nie oznacza to jednak, że coroczna tomografia całej populacji byłaby korzystnym rozwiązaniem.

Im niższe wyjściowe prawdopodobieństwo choroby, tym większym problemem stają się fałszywie dodatnie wyniki, przypadkowe znaleziska i niepotrzebne dalsze badania. Dlatego programy przesiewowe koncentrują się na grupie, w której wykrywanie raka daje największą korzyść populacyjną. Osoba niepaląca, u której występują objawy lub lekarz ma inne medyczne powody do wykonania tomografii, nadal może zostać skierowana do odpowiedniej diagnostyki poza programem przesiewowym. Brak spełnienia kryteriów przesiewu nie jest więc równoznaczny z zakazem wykonania tomografii, jeśli istnieją wskazania diagnostyczne.

Czy niskodawkowa tomografia płuc ma ryzyko fałszywego alarmu?

Tak. Jest to jedno z najważniejszych ograniczeń, o których pacjent powinien wiedzieć. Tomografia jest bardzo czułym badaniem i znajduje wiele niewielkich zmian, które ostatecznie okazują się łagodne. W historycznym badaniu NLST średnio około 24 proc. badań NDTK w kolejnych rundach klasyfikowano jako dodatnie, ale zdecydowana większość takich wyników nie oznaczała raka. Współczesne systemy klasyfikacji i doświadczenie radiologów pozwalają ograniczać liczbę niepotrzebnych procedur, jednak problem nie znika całkowicie.

Fałszywie dodatni wynik może oznaczać konieczność wykonania kolejnej tomografii, a w wybranych sytuacjach bardziej inwazyjnych badań, na przykład biopsji. Możliwe są także wyniki fałszywie ujemne oraz zjawisko nadrozpoznawalności, czyli znalezienia nowotworu, który być może nigdy nie spowodowałby poważnych problemów podczas życia pacjenta. NCI podkreśla właśnie te elementy jako potencjalne szkody przesiewu. Dlatego tomografia nie jest oferowana dowolnej osobie "dla pewności", lecz wyselekcjonowanej grupie, dla której korzyść udowodniona w badaniach przewyższa takie ryzyka.

O ile niskodawkowa tomografia może zmniejszyć ryzyko śmierci z powodu raka płuca?

Ministerstwo Zdrowia, przedstawiając założenia polskiego programu, wskazuje jako jeden z celów zmniejszenie liczby zgonów z powodu raka płuca o około 12-28 proc. Nie oznacza to, że każda osoba wykonująca NDTK zmniejszy swoje indywidualne ryzyko dokładnie o taką wartość. Są to oczekiwane efekty programów przesiewowych wynikające z badań populacyjnych. Korzyść zależy między innymi od rzeczywistego poziomu ryzyka, regularnego udziału w badaniach, jakości diagnostyki oraz sprawnego rozpoczęcia leczenia po wykryciu podejrzanej zmiany.

Najbardziej znanym dowodem pozostaje amerykański NLST. W badaniu osoby z wysokim ryzykiem, które otrzymały trzy coroczne badania niskodawkową tomografią, miały o około 20 proc. niższą umieralność z powodu raka płuca niż osoby poddawane przesiewowi za pomocą RTG. NCI podaje, że odpowiadało to w przybliżeniu trzem zgonom z powodu raka płuca mniej na każdy tysiąc badanych osób w okresie około 6,5 roku obserwacji. Takie dane tłumaczą, dlaczego przesiew jest kierowany właśnie do odpowiednio dobranej grupy wysokiego ryzyka.

Czy badania NDTK zastępują rzucenie palenia papierosów?

Nie. Przesiew i zapobieganie zachorowaniu są dwoma różnymi działaniami. NDTK może znaleźć nowotwór wcześniej, ale nie usuwa podstawowego czynnika ryzyka. WHO wskazuje palenie tytoniu jako najważniejszą przyczynę raka płuca, a zaprzestanie palenia pozostaje jednym z najskuteczniejszych sposobów ograniczenia prawdopodobieństwa zachorowania. Osoba objęta programem nie powinna więc interpretować corocznej prawidłowej tomografii jako potwierdzenia, że dalsze palenie jest bezpieczne. Badanie zmniejsza ryzyko późnego rozpoznania, ale nie chroni płuc przed kolejną ekspozycją na substancje rakotwórcze.

Właśnie dlatego elementem polskiej strategii ma być również edukacja i wsparcie osób chcących zakończyć palenie. Ministerstwo Zdrowia podkreślało przy zapowiedzi programu, że badania przesiewowe powinny iść w parze z działaniami przeciw uzależnieniu od nikotyny. Najlepszy scenariusz dla obecnego palacza z wysokim ryzykiem nie polega na wyborze pomiędzy rzuceniem papierosów a tomografią. Polega na połączeniu obu działań - zaprzestaniu palenia, które zmniejsza ryzyko przyszłego zachorowania, oraz korzystaniu z przesiewu tak długo, jak dana osoba spełnia kryteria programu.

Dlaczego wprowadzenie NDTK do NFZ może być jedną z najważniejszych zmian w profilaktyce onkologicznej 2026 roku?

Rak płuca wciąż odpowiada w Polsce za ogromną liczbę zgonów. Narodowy Instytut Onkologii podaje, że w 2023 roku odnotowano 21 045 nowych zachorowań oraz 22 155 zgonów z powodu tego nowotworu. Rak płuca odpowiadał za 25,4 proc. wszystkich zgonów nowotworowych wśród mężczyzn i 18,6 proc. wśród kobiet. Jednym z powodów tak niekorzystnych statystyk jest późne rozpoznawanie choroby. Włączenie NDTK do systemu ma stworzyć możliwość poszukiwania niewielkich zmian jeszcze przed pojawieniem się symptomów u osób szczególnie zagrożonych.

Od 1 października 2026 roku kluczowe będzie jednak nie tylko samo istnienie programu, ale rzeczywista zgłaszalność. Doświadczenia innych badań profilaktycznych pokazują, że świadczenie wpisane do koszyka nie poprawia statystyk, jeżeli osoby uprawnione z niego nie korzystają. Dlatego wieloletni palacz w wieku 55-74 lat nie powinien czekać na kaszel czy duszność, aby zainteresować się płucami. Nowy program został stworzony właśnie dla osób bez objawów, ale z wysokim ryzykiem wynikającym z historii palenia. Po latach pilotażu niskodawkowa tomografia staje się dzięki temu stałym elementem profilaktyki finansowanej przez NFZ, a nie rozwiązaniem dostępnym jedynie w ramach czasowego projektu.

 

Top