Problem ma duże znaczenie, ponieważ około 70 proc. chorych jest diagnozowanych dopiero w III lub IV stopniu zaawansowania. W Polsce w 2022 roku odnotowano ponad 3,5 tys. nowych zachorowań, a ponad połowa przypadków dotyczyła kobiet w wieku 50-69 lat. Nie istnieje jednocześnie skuteczne badanie przesiewowe dla wszystkich kobiet, porównywalne z mammografią w raku piersi czy testami HPV w profilaktyce raka szyjki macicy. Dlatego szczególnego znaczenia nabiera znajomość własnego organizmu i odpowiednia reakcja na powtarzające się objawy. Ważne jest nie tyle wystąpienie pojedynczego bólu brzucha, ile jego uporczywość, częstotliwość oraz współwystępowanie z innymi zmianami.
Jajniki znajdują się w obrębie miednicy, bardzo blisko jelit, pęcherza i innych narządów jamy brzusznej. Rozwijająca się choroba może więc powodować objawy, które pacjentka interpretuje jako problemy gastroenterologiczne. Do najczęściej opisywanych należą wzdęcia, ból lub uczucie ucisku w brzuchu i miednicy, szybsze osiąganie sytości, pogorszenie apetytu oraz zaparcia. Takie dolegliwości są niespecyficzne, ponieważ pojawiają się również przy zespole jelita drażliwego, nietolerancjach pokarmowych, zaparciach czynnościowych czy chwilowych zmianach diety. Właśnie ta niejednoznaczność sprawia, że kobieta może przez wiele miesięcy próbować zmieniać jadłospis lub stosować preparaty na wzdęcia, nie podejrzewając problemu ginekologicznego.
Nie istnieje charakterystyczny "ból raka jajnika", który pozwalałby samodzielnie rozpoznać chorobę. Znacznie ważniejsza jest zmiana dotychczasowego wzorca. Kobieta, która od wielu lat miewa niewielkie wzdęcia po konkretnych produktach, znajduje się w innej sytuacji niż osoba, która przez ostatnie tygodnie niemal codziennie odczuwa pełność brzucha niezależnie od posiłku. American Cancer Society zwraca uwagę, że objawy związane z rakiem jajnika mają tendencję do utrzymywania się i występowania częściej lub z większym nasileniem niż wcześniej. To właśnie dlatego w diagnostyce tak istotne jest pytanie nie tylko "co boli?", ale również "od kiedy?", "jak często?" i "czy wcześniej było podobnie?".
Jednorazowe wzdęcie po obfitym posiłku jest czymś zupełnie innym niż utrzymujące się lub regularnie powracające powiększenie brzucha. W zaleceniach NICE jednym z podstawowych objawów wymagających uwagi jest uporczywe rozdęcie brzucha, szczególnie gdy pojawia się często i jest nowym problemem. Jako praktyczny sygnał ostrzegawczy wskazuje się występowanie charakterystycznych dolegliwości częściej niż około 12 razy w miesiącu, zwłaszcza u kobiet po 50. roku życia. Nie jest to granica, poniżej której rak zostaje wykluczony. Ma raczej pomagać odróżnić sporadyczne dolegliwości, które zdarzają się niemal każdemu, od powtarzalnego wzorca wymagającego diagnostyki.
W bardziej zaawansowanej chorobie powiększenie brzucha może być związane również z gromadzeniem się płynu w jamie brzusznej, czyli wodobrzuszem. Kobieta może zauważyć, że obwód brzucha systematycznie się zwiększa, ubrania stają się ciaśniejsze, a jednocześnie nie przybiera proporcjonalnie na wadze w innych częściach ciała. Mogą dołączyć mdłości, uczucie ciężkości, ból oraz problemy z przyjmowaniem większych posiłków. Taki obraz wymaga zdecydowanie szybszej konsultacji. Samo wzdęcie nie pozwala jednak określić stopnia zaawansowania choroby i nie powinno prowadzić do samodiagnozy - jego przyczynę trzeba ustalić poprzez badanie lekarskie i, jeśli istnieją wskazania, odpowiednią diagnostykę obrazową.
Tak. Jednym z objawów, które mogą zostać błędnie uznane za problem żołądkowy, jest bardzo szybkie pojawianie się sytości. Kobieta zaczyna jeść posiłek, ale po kilku kęsach czuje się tak, jakby zjadła znacznie więcej. Może temu towarzyszyć mniejszy apetyt, uczucie ucisku w jamie brzusznej, nudności lub wzdęcia. Objaw sam w sobie może mieć wiele przyczyn - od chorób żołądka i zaburzeń czynnościowych przewodu pokarmowego po działanie leków. Jednak utrzymująca się wczesna sytość należy do symptomów, na które zwracają uwagę zarówno zalecenia onkologiczne, jak i wytyczne dotyczące wczesnego rozpoznawania raka jajnika.
Znaczenie ma przede wszystkim utrzymywanie się zmiany. Jeżeli kobieta, która wcześniej jadła normalnie, przez kilka tygodni regularnie nie jest w stanie zjeść zwykłej porcji, warto poszukać przyczyny. W zaawansowanej chorobie zmiany w jamie brzusznej oraz gromadzenie się płynu mogą zwiększać ucisk na przewód pokarmowy i dodatkowo ograniczać apetyt. Z czasem może dojść również do niezamierzonego spadku masy ciała. Paradoksalnie brzuch może jednocześnie stawać się większy z powodu wodobrzusza. Taka kombinacja objawów nie jest charakterystyczna wyłącznie dla raka jajnika, ale zdecydowanie nie powinna być miesiącami leczona wyłącznie domowymi sposobami na niestrawność.
Zmiana rytmu wypróżnień, w tym pojawienie się nowych zaparć, może towarzyszyć rakowi jajnika, choć zdecydowanie częściej wynika z innych przyczyn. Znaczenie ma położenie narządów w miednicy i jamie brzusznej. Rosnąca zmiana lub zajęcie otrzewnej może wpływać na funkcjonowanie jelit, powodować uczucie rozpierania, gazy, trudności w oddawaniu stolca czy okresowe bóle brzucha. NCI wymienia problemy ze strony przewodu pokarmowego, w tym wzdęcia, gazy i zaparcia, wśród możliwych objawów raka jajnika, jajowodu i otrzewnej. Dlatego uporczywe dolegliwości jelitowe nie zawsze powinny być automatycznie przypisywane diecie.
Szczególnej uwagi wymaga pojawienie się objawów przypominających zespół jelita drażliwego po 50. roku życia u kobiety, która wcześniej takich problemów nie miała. NICE zwraca uwagę, że IBS stosunkowo rzadko zaczyna się po raz pierwszy w tym wieku, dlatego nowy zestaw objawów powinien skłonić lekarza do rozważenia również raka jajnika. Nie oznacza to, że każda 55-letnia kobieta z zaparciem ma nowotwór. Chodzi o uniknięcie sytuacji, w której nowe i utrzymujące się dolegliwości zostają przez wiele miesięcy automatycznie zakwalifikowane jako "jelito drażliwe" bez uwzględnienia innych możliwych przyczyn.
Objawy ze strony pęcherza są kolejnym elementem, który łatwo przeoczyć. Kobieta może nagle zacząć częściej chodzić do toalety albo odczuwać silniejsze parcie na mocz, mimo że nie zwiększyła znacząco ilości wypijanych płynów. Takie dolegliwości najczęściej kojarzą się z infekcją dróg moczowych, nadreaktywnym pęcherzem czy zmianami związanymi z menopauzą. Rak jajnika również może jednak powodować zwiększoną częstość oddawania moczu i uczucie naglącego parcia, między innymi w związku ze zmianami w obrębie miednicy. Objawy te znajdują się wśród podstawowych sygnałów wymienianych w międzynarodowych zaleceniach.
Ważne jest zwłaszcza współwystępowanie dolegliwości. Częste oddawanie moczu razem z uporczywymi wzdęciami, bólem podbrzusza i szybkim uczuciem sytości powinno zwiększyć czujność bardziej niż pojedynczy objaw. Jeżeli badania moczu nie wskazują na infekcję, a problem nie ustępuje, warto poinformować lekarza o wszystkich pozostałych zmianach zamiast omawiać każdą z nich osobno. Rak jajnika może dawać obraz dotyczący jednocześnie przewodu pokarmowego i układu moczowego, dlatego pełny wywiad jest szczególnie ważny. Lekarz powinien wiedzieć, kiedy symptomy się zaczęły, czy są stałe, jak często występują oraz czy ich nasilenie zwiększa się z czasem.
Pierwszym krokiem jest dokładny wywiad i badanie lekarskie. W zależności od obrazu klinicznego wykorzystywane są przede wszystkim badania obrazowe, w tym USG przezpochwowe, oraz oznaczenie markera CA125 we krwi. Narodowy Portal Onkologiczny wskazuje te metody jako podstawowe narzędzia wykorzystywane w diagnostyce guzów jajnika. Samo USG może ocenić między innymi wygląd jajników, obecność guza, jego strukturę i inne zmiany w miednicy. Jeśli wyniki są niepokojące, kolejnymi elementami diagnostyki mogą być bardziej zaawansowane badania obrazowe i konsultacja w ośrodku ginekologii onkologicznej.
W wytycznych NICE stosowanych w podstawowej opiece zdrowotnej u kobiety z charakterystycznymi utrzymującymi się objawami zaleca się oznaczenie CA125. Przy wartości co najmniej 35 IU/ml kolejnym krokiem jest USG jamy brzusznej i miednicy. Wynik trzeba jednak interpretować w kontekście klinicznym. Podwyższone CA125 nie jest równoznaczne z rakiem, a prawidłowe stężenie nie może stuprocentowo wykluczyć nowotworu. Jeśli objawy nie ustępują lub nasilają się mimo początkowo uspokajających wyników, pacjentka powinna ponownie zgłosić się do lekarza. Diagnostyka nie kończy się automatycznie w momencie otrzymania jednej prawidłowej wartości laboratoryjnej.
U kobiet z przeciętnym ryzykiem nie ma obecnie dowodów pozwalających zalecić regularne oznaczanie CA125 i wykonywanie przezpochwowego USG jako skutecznego powszechnego screeningu raka jajnika. NCI wskazuje, że badania obejmujące coroczne oznaczanie CA125 i USG u kobiet w wieku 55-74 lat nie zmniejszyły umieralności z powodu raka jajnika. Problemem jest między innymi ograniczona swoistość dostępnych metod. CA125 może być podwyższone z wielu powodów niezwiązanych z nowotworem, natomiast prawidłowa wartość nie wyklucza wszystkich przypadków raka.
Podwyższone CA125 może występować między innymi podczas miesiączki, przy endometriozie, mięśniakach macicy czy stanach zapalnych miednicy. Podobny problem dotyczy USG - zmiany i torbiele jajników są częste, a zdecydowana większość nie jest nowotworami złośliwymi. Powszechny screening mógłby więc prowadzić do dużej liczby fałszywych alarmów, dodatkowych badań, a nawet niepotrzebnych operacji. Nie oznacza to, że CA125 i USG są bezużyteczne. Są wartościowymi elementami diagnostyki u kobiet z objawami lub określonym wysokim ryzykiem, ale ich zastosowanie w takiej sytuacji jest czymś innym niż rutynowe badanie wszystkich zdrowych kobiet.
Jednym z najważniejszych czynników jest wiek. Zachorowania dotyczą przede wszystkim kobiet po 50. roku życia i w okresie pomenopauzalnym, choć choroba może wystąpić również wcześniej. Duże znaczenie ma historia rodzinna. Ryzyko jest większe, gdy rak jajnika występował u bliskich krewnych, a szczególnej uwagi wymagają rodziny, w których pojawiały się również liczne lub wczesne przypadki raka piersi. Zwiększone ryzyko jest związane między innymi z patogennymi wariantami genów BRCA1 i BRCA2 oraz zespołem Lyncha. Narodowy Portal Onkologiczny podaje, że zmiany BRCA1 i BRCA2 występują u istotnej części chorych na raka jajnika.
Dlatego znajomość historii nowotworów zarówno po stronie matki, jak i ojca ma realne znaczenie. Obciążenie genetyczne może być przekazywane przez obie strony rodziny. CDC wskazuje, że do sygnałów mogących sugerować większe prawdopodobieństwo mutacji BRCA należą między innymi przypadki raka jajnika w rodzinie, kilka zachorowań na raka piersi, rak piersi przed 50. rokiem życia, rak obu piersi czy rak piersi u mężczyzny. W takich sytuacjach warto porozmawiać z lekarzem o poradnictwie genetycznym. Potwierdzenie wysokiego ryzyka zmienia sposób prowadzenia profilaktyki i może prowadzić do rozważenia działań redukujących ryzyko, których nie proponuje się kobietom z populacji ogólnej.
Regularne wizyty ginekologiczne są ważnym elementem dbania o zdrowie, ale nie zapewniają pewności wczesnego wykrycia raka jajnika. Małe guzy mogą być niemożliwe do wykrycia podczas zwykłego badania ginekologicznego. American Cancer Society podkreśla, że nawet regularne badanie miednicy zazwyczaj nie pozwala wyczuć niewielkich guzów jajnika. Także cytologia i test HPV nie są badaniami przesiewowymi raka jajnika - zostały stworzone przede wszystkim w celu zapobiegania i wykrywania zmian związanych z rakiem szyjki macicy. Prawidłowy wynik cytologii nie mówi więc, że jajniki są na pewno zdrowe.
Z tego względu szczególnie istotne jest zgłaszanie lekarzowi objawów, nawet jeśli ostatnia rutynowa kontrola była prawidłowa. Kobieta może mieć wykonaną kilka miesięcy wcześniej cytologię czy standardowe badanie ginekologiczne, a później zauważyć nowe, uporczywe wzdęcia i problemy z jedzeniem. Takiej zmiany nie należy ignorować z powodu wcześniejszych dobrych wyników. Ponieważ obecnie nie dysponujemy skutecznym powszechnym screeningiem raka jajnika, połączenie znajomości indywidualnego ryzyka z czujnością wobec nowych objawów pozostaje szczególnie ważne. W przypadku utrzymujących się dolegliwości potrzebna jest ponowna ocena, a nie oczekiwanie do kolejnej rutynowej wizyty za rok.
Po 50. roku życia znaczenie nowych objawów rośnie, ponieważ wraz z wiekiem zwiększa się ryzyko raka jajnika. Szczególnej uwagi wymagają utrzymujące się wzdęcia, powiększenie obwodu brzucha, szybkie uczucie sytości, utrata apetytu, ból brzucha lub miednicy oraz częstsze lub naglące oddawanie moczu. NICE zaleca zwracanie szczególnej uwagi na takie dolegliwości, jeśli pojawiają się często - przykładowo ponad 12 razy w miesiącu. Ważnym sygnałem jest również pojawienie się po 50. roku życia nowych dolegliwości interpretowanych jako zespół jelita drażliwego, szczególnie gdy wcześniej kobieta nie miała podobnego problemu.
Nie chodzi o wywoływanie lęku przy każdym epizodzie niestrawności. Kluczowy jest wzorzec: objaw jest nowy, nawraca, nie ustępuje po zmianie diety lub typowym leczeniu i z czasem staje się bardziej dokuczliwy. Jeżeli dodatkowo pojawia się niezamierzona utrata masy ciała, narastający obwód brzucha, osłabienie albo kilka objawów jednocześnie, konsultacji nie warto odkładać. Rak jajnika nie ma jednego charakterystycznego pierwszego sygnału, dlatego właśnie suma pozornie banalnych zmian może okazać się ważniejsza niż pojedyncza dolegliwość. Znacznie bezpieczniej jest sprawdzić przyczynę utrzymujących się objawów niż miesiącami zakładać, że odpowiadają za nie wyłącznie jelita.