• 17 września 2026

Gdy para przez dłuższy czas bezskutecznie stara się o dziecko, diagnostyka nadal zbyt często zaczyna się niemal wyłącznie od kobiety. Tymczasem przyczyna problemów z płodnością może leżeć po stronie mężczyzny, kobiety albo jednocześnie u obojga partnerów. Aktualne wytyczne Europejskiego Towarzystwa Urologicznego wskazują, że czynnik męski można zidentyfikować u około połowy par z niepłodnością, a jako jedyna przyczyna występuje on w przybliżeniu u jednej piątej. Dlatego współczesna diagnostyka powinna przebiegać równolegle u obojga partnerów. Jednym z pierwszych badań wykonywanych u mężczyzny jest seminogram, czyli laboratoryjna analiza nasienia.

Seminogram jest badaniem nieinwazyjnym, stosunkowo prostym i dostarcza wielu informacji o potencjale rozrodczym mężczyzny. Laboratorium ocenia między innymi objętość ejakulatu, liczbę i koncentrację plemników, ich ruchliwość, żywotność i budowę. Wynik nie działa jednak jak test ciążowy, w którym otrzymujemy prostą odpowiedź "płodny" albo "niepłodny". Nawet wynik mieszczący się w zakresach referencyjnych nie gwarantuje szybkiego poczęcia, a pojedynczy parametr poniżej wartości referencyjnej nie oznacza automatycznie bezpłodności. Seminogram jest punktem wyjścia do dalszej oceny mężczyzny i zawsze powinien być interpretowany w kontekście sytuacji całej pary.

Kiedy zrobić badanie nasienia, jeśli para bezskutecznie stara się o dziecko?

U par, u których nie ma wcześniej rozpoznanych problemów mogących ograniczać płodność, diagnostykę standardowo rozpoczyna się po 12 miesiącach regularnego współżycia bez zabezpieczenia, jeśli partnerka ma mniej niż 35 lat. Jeżeli ma 35 lat lub więcej, zaleca się rozpoczęcie oceny już po około 6 miesiącach bezskutecznych starań. Przy wieku kobiety powyżej 40 lat diagnostyki zazwyczaj nie powinno się odkładać. Seminogram powinien być wykonywany równolegle z oceną płodności kobiety, zamiast czekać najpierw na zakończenie wszystkich badań partnerki. Takie podejście skraca drogę do znalezienia rzeczywistej przyczyny problemu.

Na badanie nasienia warto zgłosić się wcześniej, jeśli istnieją przesłanki wskazujące na możliwość obniżonej płodności męskiej. Dotyczy to między innymi przebytych chorób jąder, wnętrostwa, urazów i operacji w obrębie moszny, żylaków powrózka nasiennego, niektórych infekcji, zaburzeń hormonalnych, leczenia onkologicznego czy innych terapii mogących uszkadzać spermatogenezę. Nie warto również zwlekać, jeżeli wcześniej występowały nieprawidłowe wyniki nasienia, problemy z funkcjami seksualnymi albo para doświadczyła niepowodzeń metod wspomaganego rozrodu. Europejskie wytyczne zalecają ocenę każdego mężczyzny zgłaszającego się z partnerką z powodu trudności z płodnością.

Co dokładnie pokazuje seminogram i jakie parametry nasienia są oceniane?

Podstawowa analiza zaczyna się od samego ejakulatu. Laboratorium sprawdza jego objętość, wygląd, lepkość, czas upłynnienia oraz pH. Następnie oceniana jest koncentracja plemników w jednym mililitrze oraz ich całkowita liczba w całej próbce. Jest to ważne rozróżnienie, ponieważ mężczyzna może mieć stosunkowo dobrą koncentrację, ale niewielką objętość ejakulatu i przez to mniejszą całkowitą liczbę plemników. Aktualne wytyczne zwracają uwagę, że całkowita liczba plemników w ejakulacie może mieć większą wartość diagnostyczną niż sama koncentracja liczona w jednym mililitrze.

Kolejnymi kluczowymi parametrami są ruchliwość, żywotność i morfologia plemników. Laboratorium sprawdza, jaka część plemników porusza się progresywnie, czyli przemieszcza się do przodu, jaka wykonuje ruch bez efektywnego przemieszczania oraz jaka pozostaje nieruchoma. Morfologia odpowiada natomiast na pytanie, jaki odsetek komórek ma prawidłową budowę według bardzo rygorystycznych kryteriów. W określonych sytuacjach oceniana jest także żywotność plemników, obecność zlepiania się komórek oraz dodatkowe cechy mogące sugerować stan zapalny lub inne zaburzenia. Seminogram jest więc znacznie bardziej złożony niż proste "policzenie plemników".

Jakie są prawidłowe wyniki badania nasienia według aktualnych norm WHO?

Szósta edycja podręcznika WHO dotyczącego badania nasienia podaje dolne wartości referencyjne wyprowadzone z wyników mężczyzn, których partnerki zaszły naturalnie w ciążę w ciągu 12 miesięcy starań. Dla objętości ejakulatu wartością odniesienia jest około 1,4 ml, dla koncentracji 16 mln plemników na mililitr, a dla całkowitej liczby około 39 mln w całym ejakulacie. Całkowita ruchliwość wynosi około 42 proc., ruch postępowy 30 proc., żywotność około 54 proc., natomiast prawidłową morfologię może mieć zaledwie około 4 proc. ocenianych plemników.

Te liczby bardzo łatwo błędnie zinterpretować jako granicę oddzielającą płodność od niepłodności. WHO i EAU wyraźnie podkreślają jednak, że tak nie jest. Są to dolne percentyle pochodzące z określonej populacji mężczyzn, którzy zostali ojcami, a nie magiczne wartości, poniżej których naturalne poczęcie staje się niemożliwe. Mężczyzna z koncentracją 15 mln/ml może zostać ojcem naturalnie, natomiast osoba mająca wszystkie parametry powyżej wartości referencyjnych może nadal mieć trudności z płodnością. Dlatego seminogram należy interpretować jako zestaw wzajemnie powiązanych danych, a nie sprawdzać każdą pozycję osobno według zasady "zielone - dobrze, czerwone - źle".

Czy niski wynik seminogramu oznacza, że mężczyzna jest bezpłodny?

Nie. Pojedyncze odchylenie w seminogramie nie pozwala stwierdzić, że mężczyzna nie może zostać biologicznym ojcem. EAU podkreśla, że sama analiza nasienia nie jest w stanie jednoznacznie odróżnić mężczyzn płodnych od niepłodnych. Prawdopodobieństwo poczęcia zależy od wielu parametrów jednocześnie, czasu starań, wieku i płodności partnerki, częstotliwości współżycia oraz innych czynników. Im bardziej nasilone i liczne są nieprawidłowości, tym większe może być prawdopodobieństwo ograniczonego potencjału rozrodczego, lecz interpretacja nadal wymaga szerszej oceny.

W opisie można spotkać terminy takie jak oligozoospermia oznaczająca zmniejszoną liczbę plemników, asthenozoospermia dotycząca ich obniżonej ruchliwości czy teratozoospermia związana z niskim odsetkiem prawidłowych form. Azoospermia oznacza natomiast brak plemników w ejakulacie i wymaga dokładnej diagnostyki przyczyny. Nawet bardzo zły wynik nie powinien być jednak interpretowany wyłącznie na podstawie wydruku z laboratorium. W części przypadków możliwe jest znalezienie i leczenie konkretnego problemu, a przy poważnych zaburzeniach dostępne są również metody wspomaganego rozrodu i techniki pozyskiwania plemników.

Dlaczego nieprawidłowy seminogram często trzeba powtórzyć?

Parametry nasienia mogą zmieniać się pomiędzy kolejnymi badaniami. Na wynik mogą wpływać między innymi niedawna choroba, gorączka, przyjmowane leki, okres abstynencji seksualnej, używki oraz inne krótkotrwałe czynniki. Z tego powodu jeden słabszy rezultat nie powinien automatycznie prowadzić do daleko idących wniosków. Aktualne europejskie wytyczne zalecają wykonanie co najmniej dwóch kolejnych analiz, jeśli pierwsze badanie wykazało nieprawidłowości. Jeśli wynik pierwszego seminogramu jest prawidłowy według kryteriów WHO, w wielu sytuacjach jedno badanie może być wystarczające jako podstawowa ocena.

Powtarzanie badania ma szczególne znaczenie także dlatego, że proces powstawania i dojrzewania plemników trwa wiele tygodni. Zdarzenie zdrowotne sprzed pewnego czasu może więc odbić się na jakości próbki pobranej później. Polski portal pacjent.gov.pl zaleca poinformowanie lekarza o chorobach przebytych oraz lekach przyjmowanych w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Dzięki temu specjalista może zdecydować, czy nieprawidłowy wynik należy pogłębiać od razu, czy bardziej miarodajne będzie ponowne wykonanie seminogramu po odpowiednim czasie.

Jak przygotować się do badania nasienia, żeby wynik był wiarygodny?

Przygotowanie ma znaczenie, ponieważ nieprzestrzeganie zaleceń może zmienić część parametrów próbki. Polski portal pacjent.gov.pl zaleca przed badaniem od 3 do 5 dni wstrzemięźliwości seksualnej. W tym czasie należy również unikać alkoholu, ograniczyć palenie papierosów oraz nadmierny wysiłek. Ważne jest poinformowanie personelu o przyjmowanych lekach i przebytych ostatnio chorobach. Laboratorium powinno przekazać szczegółowe instrukcje dotyczące pobrania materiału, dlatego w przypadku różnic pomiędzy zaleceniami poszczególnych placówek należy stosować procedurę obowiązującą w miejscu wykonywania analizy.

Kluczowe jest zebranie całego ejakulatu, ponieważ pierwsza część próbki może zawierać szczególnie dużą koncentrację plemników. Utrata jej fragmentu może więc wpłynąć na wynik. Materiał najczęściej pobiera się poprzez masturbację bezpośrednio do sterylnego pojemnika w warunkach określonych przez laboratorium. Jeżeli placówka dopuszcza pobranie nasienia poza laboratorium, trzeba dokładnie przestrzegać zaleceń dotyczących czasu i warunków transportu. Warto powiedzieć personelowi, jeśli nie udało się zebrać całej próbki. Ukrywanie takiej informacji może prowadzić do niepotrzebnego rozpoznawania nieprawidłowości, które są po prostu skutkiem niepełnego materiału.

Czy gorączka, infekcja lub leki mogą pogorszyć wynik badania nasienia?

Tak. Jądra są narządami bardzo wrażliwymi na warunki potrzebne do prawidłowej produkcji plemników, a stan zdrowia z poprzednich tygodni może mieć znaczenie dla aktualnej próbki. Wysoka gorączka czy ciężka infekcja mogą przejściowo pogorszyć część parametrów. Właśnie dlatego podczas diagnostyki lekarz pyta nie tylko o stan zdrowia w dniu badania, ale również o ostatnie miesiące. Pacjent.gov.pl zaleca przekazanie informacji o chorobach oraz lekach stosowanych przez ostatnie trzy miesiące. Jeżeli niedawno wystąpiła wysoka gorączka, warto powiedzieć o tym przed interpretacją nieprawidłowego seminogramu.

Znaczenie mogą mieć również konkretne leki i terapie. Szczególnie istotne są preparaty hormonalne oraz leczenie mogące zaburzać funkcjonowanie jąder. EAU wymienia czynniki hormonalne, nowotwory i terapie gonadotoksyczne wśród potencjalnych przyczyn niepłodności męskiej. Mężczyzna planujący ojcostwo nie powinien jednak samodzielnie odstawiać przepisanych leków tylko dlatego, że przeczytał o ich możliwym wpływie na nasienie. Właściwym postępowaniem jest omówienie terapii z lekarzem i ustalenie, czy rzeczywiście może mieć znaczenie dla płodności oraz czy istnieje bezpieczna alternatywa.

Czy wiek mężczyzny wpływa na jakość nasienia i szanse na ciążę?

Tak, choć zmiany nie przebiegają tak gwałtownie jak spadek płodności związany z wiekiem u kobiet. Mężczyzna może produkować plemniki również w starszym wieku, ale z upływem lat pogarszać mogą się niektóre parametry nasienia. Narodowy Fundusz Zdrowia wskazuje między innymi na zmniejszenie objętości ejakulatu, spadek liczby i ruchliwości plemników oraz większą liczbę nieprawidłowości dotyczących ich DNA. Dlatego pogląd, że biologiczny zegar dotyczy wyłącznie kobiet, jest zbyt daleko idącym uproszczeniem.

W praktyce wiek mężczyzny jest tylko jednym z wielu elementów oceny pary. Nie istnieje jedna granica urodzin, po której mężczyzna nagle staje się niepłodny, a wielu starszych mężczyzn zachowuje możliwość naturalnego poczęcia. Jednocześnie przy długotrwałych staraniach nie należy zakładać, że skoro partnerka jest młoda i ma prawidłowe badania, problem na pewno nie dotyczy mężczyzny. Seminogram pozostaje prostszym punktem wyjścia niż wiele bardziej zaawansowanych procedur wykonywanych u kobiety, dlatego odkładanie go do końca diagnostyki jest zwykle nieuzasadnione.

Jakie choroby i problemy mogą prowadzić do pogorszenia parametrów nasienia?

Przyczyn jest wiele i nie zawsze udaje się wskazać jedną. EAU wymienia czynniki genetyczne, zaburzenia układu moczowo-płciowego, choroby endokrynologiczne, nowotwory oraz leczenie gonadotoksyczne. Podczas badania andrologicznego lekarz zwraca uwagę między innymi na objętość i konsystencję jąder, obecność nasieniowodów, nieprawidłowości najądrzy oraz żylaki powrózka nasiennego. Istotne są również wcześniejsze operacje, wnętrostwo, infekcje, urazy oraz historia rozrodcza. Seminogram może więc pokazać konsekwencję problemu, ale sam nie zawsze odpowiada na pytanie, skąd ta nieprawidłowość się wzięła.

Właśnie dlatego mężczyzna z nieprawidłowym wynikiem powinien przejść pełniejszą ocenę andrologiczną lub urologiczną. Może ona obejmować badanie fizykalne, oznaczenie hormonów, a w określonych przypadkach USG czy diagnostykę genetyczną. Szczególnie duże znaczenie mają bardzo niskie liczby plemników i azoospermia, ponieważ mogą wskazywać na poważniejsze zaburzenia produkcji lub transportu plemników. EAU zwraca również uwagę, że problemy z płodnością męską mogą być związane z innymi problemami zdrowotnymi, dlatego diagnostyka nie powinna kończyć się jedynie na próbie uzyskania ciąży.

Czy styl życia może pogorszyć jakość nasienia?

Styl życia jest jednym z obszarów analizowanych podczas diagnostyki mężczyzny, ale warto unikać prostych obietnic, że jedna dieta lub suplement "naprawi" każdy słaby seminogram. EAU zaleca ocenę czynników związanych ze stylem życia i zachowaniem jako element pełnego wywiadu dotyczącego płodności. Znaczenie mogą mieć między innymi palenie, alkohol, masa ciała i niektóre ekspozycje środowiskowe. Jednocześnie wpływ poszczególnych czynników na konkretnego mężczyznę może być różny, a przy nasilonych nieprawidłowościach konieczne jest przede wszystkim poszukiwanie możliwej przyczyny medycznej.

Szczególnej ostrożności wymagają preparaty hormonalne stosowane w celu budowania masy mięśniowej lub leczenia objawów przypisywanych niskiemu testosteronowi bez uwzględnienia planów rozrodczych. Zewnętrznie podawany testosteron może hamować hormonalne mechanizmy odpowiedzialne za produkcję plemników. Mężczyzna starający się o dziecko powinien więc poinformować androloga o wszystkich hormonach, sterydach anabolicznych, suplementach i innych preparatach, które stosuje. Samodzielne dokładanie kolejnych środków reklamowanych jako "boostery płodności" nie zastępuje diagnostyki i może utrudnić ustalenie rzeczywistego problemu.

Kiedy po seminogramie potrzebne są badania hormonów, USG lub badania genetyczne?

Nie każdy mężczyzna wymaga od razu rozbudowanego pakietu badań. Jeżeli wynik jest prawidłowy, a w wywiadzie i badaniu nie występują niepokojące cechy, lekarz może nie widzieć potrzeby rozszerzania diagnostyki męskiej. Jeżeli jednak seminogram jest powtarzalnie nieprawidłowy, EAU zaleca dokładniejszą ocenę obejmującą historię medyczną i reprodukcyjną, badanie fizykalne oraz oznaczenia hormonalne. W zależności od sytuacji wykonuje się między innymi FSH i testosteron, a czasami dodatkowe badania hormonalne. USG może być pomocne przy ocenie jąder i innych struktur układu rozrodczego.

Diagnostyka genetyczna staje się szczególnie istotna przy bardzo poważnym obniżeniu liczby plemników lub ich całkowitym braku w ejakulacie. Europejskie wytyczne wskazują, że nieprawidłowości chromosomalne częściej występują u mężczyzn z ciężką oligozoospermią oraz azoospermią. W określonych przypadkach analizuje się kariotyp, mikrodelecje chromosomu Y lub gen CFTR. Zakres badań zależy jednak od obrazu klinicznego. Wykonywanie całego możliwego panelu genetycznego każdemu mężczyźnie z jednym lekko obniżonym parametrem seminogramu nie jest standardową drogą diagnostyczną.

Czy test fragmentacji DNA plemników jest potrzebny każdemu mężczyźnie?

Nie. Test fragmentacji DNA plemników jest badaniem dodatkowym, a nie zamiennikiem klasycznego seminogramu i nie powinien być wykonywany rutynowo jako pierwszy test każdej pary. Standardowy seminogram ocenia przede wszystkim liczbę, ruchliwość i budowę plemników, natomiast test SDF próbuje określić stopień uszkodzenia ich materiału genetycznego. Mężczyzna może mieć względnie prawidłowe podstawowe parametry, a mimo to wykazywać podwyższoną fragmentację DNA, jednak znaczenie wyniku zależy od całej historii rozrodczej pary.

Aktualne zalecenia EAU wskazują określone sytuacje, w których takie badanie może mieć większą wartość. Należą do nich między innymi nawracające utraty ciąż, niepowodzenia technik wspomaganego rozrodu oraz niepłodność męska o niewyjaśnionej przyczynie. Wytyczne podkreślają związek zwiększonego uszkodzenia DNA plemników z niższymi szansami powodzenia ciąży i niektórymi niekorzystnymi wynikami rozrodu, ale nie oznacza to, że każdy wynik SDF automatycznie wskazuje jedną konkretną metodę leczenia. Najpierw warto prawidłowo wykonać podstawową diagnostykę, a badania rozszerzone dobierać do jej rezultatów.

Czy badanie nasienia można wykonać bezpłatnie na NFZ?

Tak. Badanie nasienia jest w Polsce finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia w określonych sytuacjach i na podstawie skierowania od odpowiedniego lekarza specjalisty. Pacjent.gov.pl wskazuje między innymi pełnoletnich mężczyzn bezskutecznie starających się z partnerką o dziecko przez co najmniej 12 miesięcy, jeżeli partnerka ma mniej niż 35 lat, oraz przez co najmniej 6 miesięcy, jeżeli jest starsza. Z badania mogą korzystać również mężczyźni z rozpoznaniem niepłodności męskiej oraz ci, których partnerka została zakwalifikowana do inseminacji domacicznej.

Skierowanie może wystawić specjalista między innymi w poradni położniczo-ginekologicznej, urologicznej, endokrynologicznej, andrologicznej, leczenia niepłodności lub planowania rodziny i rozrodczości. NFZ informuje, że finansuje seminogram wykonany na podstawie takiego skierowania. Jest to ważna zmiana w porównaniu z sytuacją sprzed kilku lat, gdy dostęp do refundowanej podstawowej diagnostyki mężczyzn był bardziej ograniczony. Nadal warto wcześniej upewnić się, gdzie w danym regionie wykonywane jest świadczenie, ponieważ nie każde laboratorium realizuje seminogram w ramach publicznego finansowania.

Dlaczego mężczyzna powinien zrobić seminogram równolegle z badaniami partnerki?

Najważniejszym argumentem jest czas. Jeśli diagnostyka kobiety trwa kilka miesięcy, a dopiero po jej zakończeniu partner wykonuje pierwsze badanie nasienia, para może niepotrzebnie opóźnić rozpoznanie problemu. Może się okazać, że przyczyna leży przede wszystkim po stronie mężczyzny albo że u obojga partnerów występują czynniki obniżające płodność. ASRM i EAU zgodnie rekomendują równoczesną ocenę obojga partnerów. Podstawowy etap diagnostyki mężczyzny obejmuje wywiad reprodukcyjny oraz jedno lub więcej badań nasienia.

Takie podejście ma również znaczenie psychologiczne. Niepłodność jest problemem pary, a nie automatycznie "chorobą kobiety". Obciążenie całej diagnostyki jednej osoby może prowadzić do niepotrzebnego stresu i utrwalania stereotypu, że męską płodność trzeba sprawdzać dopiero na końcu. Tymczasem seminogram jest jednym z najmniej inwazyjnych badań wykonywanych na początku diagnostyki niepłodności. Wynik może od razu wskazać, czy potrzebna jest konsultacja andrologiczna, powtórzenie analizy albo rozszerzenie badań. Przy bezskutecznych staraniach odkładanie seminogramu nie daje więc żadnej przewagi diagnostycznej.

Co zrobić po otrzymaniu nieprawidłowego wyniku seminogramu?

Pierwszym krokiem nie powinno być szukanie w internecie suplementu mającego "podnieść morfologię w miesiąc". Wynik warto omówić z lekarzem zajmującym się płodnością mężczyzn, szczególnie gdy odchylenia są znaczne lub dotyczą kilku parametrów jednocześnie. EAU rekomenduje specjalistyczną ocenę wszystkich mężczyzn z nieprawidłowymi parametrami nasienia. Lekarz zbiera wywiad, bada pacjenta i ustala, czy potrzebne jest ponowne wykonanie seminogramu, oznaczenie hormonów, USG, diagnostyka genetyczna albo inne badania. Dopiero po znalezieniu możliwej przyczyny można rozsądnie planować dalsze postępowanie.

Nieprawidłowy wynik nie oznacza również, że jedyną drogą pozostaje zapłodnienie pozaustrojowe. Możliwości zależą od charakteru i nasilenia zaburzenia. W części przypadków można leczyć określoną przyczynę, w innych para nadal może próbować naturalnego poczęcia, a czasami wykorzystuje się inseminację, IVF lub ICSI. Przy bardzo ciężkich zaburzeniach możliwe bywają także techniki chirurgicznego pozyskiwania plemników. Seminogram nie odpowiada więc na pytanie "czy będę ojcem?", lecz dostarcza pierwszych konkretnych danych potrzebnych, aby ustalić, dlaczego ciąża się nie pojawia i jaka droga daje parze największą szansę na jej uzyskanie.

 

Top