Znaczenie tej zmiany jest większe niż samo dodanie kolejnej liczby do aplikacji. Wzrost stężenia ketonów może być sygnałem rozwijającej się cukrzycowej kwasicy ketonowej, czyli DKA - ostrego i potencjalnie zagrażającego życiu powikłania cukrzycy. Problem polega na tym, że ketony nie zawsze rosną równolegle z glukozą. W pewnych sytuacjach niebezpieczna kwasica może rozwijać się przy poziomie cukru, który nie wygląda alarmująco. Dotyczy to między innymi części przypadków związanych z lekami z grupy inhibitorów SGLT2. Sensor pokazujący oba parametry może więc zwrócić uwagę użytkownika na niebezpieczny trend wcześniej, ale nie jest samodzielnym urządzeniem diagnozującym kwasicę i nie zastępuje oceny objawów ani pomocy medycznej.
Libre Duo wykorzystuje niewielki czujnik umieszczany pod skórą, który dokonuje pomiarów w płynie śródtkankowym. Z punktu widzenia użytkownika rozwiązanie przypomina współczesne systemy CGM - zamiast wielokrotnie nakłuwać palec, można obserwować aktualne wartości oraz kierunek ich zmian w aplikacji. Różnica polega na tym, że jeden sensor śledzi dwa parametry metaboliczne. FDA podaje, że Libre Duo 10 Day dokonuje pomiaru glukozy i ketonów co minutę przez całą dobę, a dane bezprzewodowo trafiają do kompatybilnego smartfona. Użytkownik może dzięki temu zobaczyć nie tylko aktualny poziom, ale również to, czy ketony zaczynają rosnąć lub spadać.
Ciągłość pomiaru ma szczególne znaczenie właśnie w przypadku ketonów. Klasyczny pasek do badania moczu lub pomiar z kropli krwi pokazuje sytuację w jednym konkretnym momencie. Jeżeli pacjent wykona test o godzinie 14, nie wie automatycznie, co działo się godzinę wcześniej i jak szybko parametr zmienia się później. Sensor tworzy natomiast serię odczytów i może generować alarmy, kiedy wartości osiągają poziom wymagający uwagi. Nie oznacza to, że każdy alarm wskazuje rozwijającą się kwasicę. Jego rolą jest zwrócenie uwagi użytkownika na sytuację, którą należy interpretować razem z poziomem glukozy, objawami i indywidualnymi zasadami postępowania ustalonymi z zespołem diabetologicznym.
Cukrzycowa kwasica ketonowa rozwija się przede wszystkim wtedy, gdy organizm ma zbyt mało dostępnej insuliny. Komórki nie mogą w odpowiedni sposób wykorzystywać glukozy i organizm zaczyna intensywniej pozyskiwać energię z tłuszczów. W procesie tym powstają ciała ketonowe, których nadmierne nagromadzenie może prowadzić do zaburzenia równowagi kwasowo-zasadowej. Klasycznie DKA kojarzona jest z bardzo wysoką glikemią, ale nie zawsze przebiega w ten sposób. Według standardów American Diabetes Association z 2026 roku około 10 proc. przypadków DKA może mieć charakter euglikemiczny, czyli występować przy glukozie poniżej 200 mg/dl.
To właśnie tutaj dodatkowa informacja o ketonach może mieć największą wartość. Użytkownik tradycyjnego CGM może widzieć glukozę, która nie sugeruje bardzo ciężkiej hiperglikemii, a jednocześnie w organizmie może rozwijać się ketoza wymagająca reakcji. Szczególną uwagę zwraca się na osoby przyjmujące inhibitory SGLT2, ponieważ w tej grupie DKA może występować przy niższej glikemii. ADA podaje, że nawet do jednej trzeciej przypadków DKA związanej z tymi lekami może przebiegać przy glukozie poniżej 200 mg/dl. Dlatego ciągły pomiar dwóch parametrów daje potencjalnie pełniejszy obraz niż obserwowanie samego cukru.
DKA jest ostrym powikłaniem cukrzycy wymagającym szybkiego rozpoznania i odpowiedniego leczenia. Może rozwinąć się w ciągu godzin lub kilku dni, a do jej typowych objawów należą wzmożone pragnienie, częste oddawanie moczu, odwodnienie, osłabienie, nudności, wymioty i ból brzucha. W cięższych przypadkach może pojawić się charakterystyczny głęboki oddech, zaburzenie świadomości, a bez leczenia stan może doprowadzić do poważnych zaburzeń metabolicznych, śpiączki i zagrożenia życia. Szczególnie narażone są osoby z cukrzycą typu 1, ale kwasica może wystąpić również w cukrzycy typu 2.
Częstym czynnikiem wyzwalającym jest infekcja lub inna ostra choroba, podczas której wzrasta zapotrzebowanie na insulinę. Zagrożenie może pojawić się również po pominięciu dawek insuliny, awarii pompy insulinowej, przedłużonym głodzeniu lub odwodnieniu. Z tego powodu osoby narażone na DKA otrzymują zasady postępowania na czas choroby, obejmujące częstsze kontrolowanie glukozy i ketonów. ADA zaleca, aby osoby znajdujące się w grupie ryzyka mierzyły ketony między innymi przy objawach sugerujących kwasicę, chorobie, pominięciu insuliny oraz innych czynnikach zwiększających ryzyko. Ciągły sensor może sprawić, że część tej obserwacji odbywa się automatycznie.
Właśnie możliwość wcześniejszego dostrzeżenia wzrostu ketonów jest jednym z głównych założeń technologii. FDA poinformowała, że w programie oceny Libre Duo 10 Day przeanalizowano dane z sześciu badań klinicznych obejmujących łącznie ponad 600 osób w wieku od 2 lat. Oceniano dokładność zarówno pomiaru glukozy, jak i ketonów w szerokim zakresie wartości. Według FDA system prawidłowo śledził klinicznie istotne zmiany poziomu ketonów podczas 10-dniowego okresu użytkowania, w tym podwyższone wartości pojawiające się przed wystąpieniem cukrzycowej kwasicy ketonowej.
Nie należy jednak rozumieć tego jako gwarancji, że urządzenie zawsze przewidzi DKA, zanim pacjent cokolwiek poczuje. FDA i producent wyraźnie zaznaczają, że alarm może nie wychwycić wszystkich epizodów bardzo wysokich ketonów, a dane powinny być analizowane razem z objawami i glikemią. Jeżeli samopoczucie nie odpowiada wskazaniom urządzenia, należy postępować zgodnie z zaleceniami dotyczącymi dodatkowej kontroli i pomocy medycznej. Sensor jest więc systemem wczesnego ostrzegania, a nie zabezpieczeniem pozwalającym ignorować nudności, wymioty, nasilone osłabienie czy inne objawy sugerujące kwasicę.
Najbardziej oczywistą grupą są osoby z cukrzycą typu 1, ponieważ niedobór insuliny może u nich stosunkowo szybko doprowadzić do powstawania dużej ilości ketonów. Szczególnie użyteczne może być monitorowanie podczas infekcji, problemów z pompą insulinową, pominięcia dawki insuliny albo innych sytuacji zwiększających ryzyko DKA. FDA dopuściła Libre Duo 10 Day w Stanach Zjednoczonych dla osób z cukrzycą w wieku od 2 lat, natomiast europejskie oznaczenie CE obejmuje dwa warianty systemu - 10-dniowy przeznaczony od 2. roku życia oraz Libre Duo do 15 dni dla osób pełnoletnich.
Producent wskazuje również na osoby z cukrzycą typu 2 stosujące insulinę albo leki związane ze zwiększonym ryzykiem wystąpienia ketonów, w szczególności inhibitory SGLT2. Te ostatnie mają bardzo ważne zastosowanie między innymi w leczeniu cukrzycy, niewydolności serca i przewlekłej choroby nerek, ale wymagają świadomości ryzyka euglikemicznej DKA. Nie oznacza to oczywiście, że każdy pacjent stosujący taki lek potrzebuje całodobowego sensora ketonów. O przydatności ciągłego monitorowania powinna decydować indywidualna sytuacja, dotychczasowe epizody, sposób leczenia oraz ocena lekarza.
Nie. Obecność lub wzrost ketonów jest ważnym sygnałem metabolicznym, ale sama wartość z sensora nie wystarcza do rozpoznania DKA. Według kryteriów ADA z 2026 roku rozpoznanie kwasicy wymaga łącznie odpowiedniego kontekstu cukrzycy lub hiperglikemii, obecności ketozy oraz kwasicy metabolicznej. Jednym z kryteriów ketozy jest stężenie beta-hydroksymaślanu wynoszące co najmniej 3,0 mmol/l lub odpowiednio wysoki wynik badania ketonów w moczu. Równocześnie musi wystąpić kwasica, oceniana między innymi na podstawie pH krwi i stężenia wodorowęglanów.
Ketony mogą powstawać także w innych sytuacjach, na przykład podczas dłuższego ograniczenia jedzenia czy stosowania diety bardzo niskowęglowodanowej. Dlatego pojedynczy podwyższony wynik nie powinien prowadzić do samodzielnego stwierdzenia "mam DKA". Z drugiej strony osoby z cukrzycą nie powinny ignorować narastających ketonów, szczególnie gdy pojawiają się podczas choroby, problemów z podawaniem insuliny, wymiotów lub odwodnienia. FDA wprost zaznacza, że wskazania Libre Duo dotyczące ketonów muszą być rozpatrywane wspólnie z poziomem glukozy i objawami. Sensor ma pomagać szybciej zauważyć problem, ale właściwa reakcja nadal zależy od sytuacji klinicznej.
Tradycyjne metody mają charakter punktowy. Pacjent decyduje, że nadszedł moment na kontrolę, wykonuje badanie i otrzymuje informację dotyczącą właśnie tej chwili. Kolejny wynik wymaga kolejnego testu. Jest to rozwiązanie wystarczające w wielu sytuacjach, ale wymaga pamiętania o pomiarze oraz prawidłowego rozpoznania momentu, w którym należy go wykonać. W przypadku pasków moczowych pojawia się dodatkowo pewne opóźnienie względem bieżącej sytuacji metabolicznej. Badanie ketonów we krwi może być bardziej bezpośrednie, ale ponownie wymaga aktywnego wykonania kolejnego pomiaru.
Czujnik ciągły odwraca tę sytuację - obserwacja odbywa się przez całą dobę, a użytkownik nie musi najpierw podejrzewać, że ketony rosną. Może zobaczyć kierunek zmian i otrzymać powiadomienie. Ma to szczególną wartość podczas snu, choroby czy u dzieci, których stan może dynamicznie się zmieniać. Nie oznacza to całkowitego końca tradycyjnych pomiarów. Producent zaznacza, że w określonych sytuacjach odczyt urządzenia powinien być weryfikowany zgodnie z instrukcją, zwłaszcza jeśli wyniki nie odpowiadają objawom. Technologia zmniejsza więc zależność od punktowych testów, ale nie usuwa potrzeby posiadania planu awaryjnego.
Tak, ponieważ choroba zwiększa ryzyko zaburzeń metabolicznych. Gorączka, infekcja i inne ostre stany prowadzą do wzrostu stężenia hormonów stresowych, które mogą zwiększać glikemię i zapotrzebowanie organizmu na insulinę. Jednocześnie chory może jeść mniej, wymiotować lub mieć problem z przyjmowaniem płynów. U osoby z cukrzycą typu 1 może to stworzyć warunki do szybkiego rozwoju DKA. Z tego powodu zasady postępowania podczas choroby obejmują nie tylko częstsze sprawdzanie cukru, ale u osób podatnych na ketozę także kontrolę ketonów.
Ciągły pomiar może być w takim momencie szczególnie wygodny, ponieważ pozwala obserwować oba parametry bez konieczności wykonywania testu ketonowego co kilka godzin. Jeśli wartości zaczynają się zmieniać, pacjent może szybciej uruchomić indywidualne zasady postępowania ustalone z zespołem diabetologicznym. Trzeba jednocześnie pamiętać, że ciężka choroba, utrzymujące się wymioty, niemożność przyjmowania płynów, zaburzenia świadomości albo brak poprawy mimo podjętych działań są wskazaniem do pilnej pomocy medycznej. Nawet najbardziej zaawansowany sensor nie powinien opóźniać zgłoszenia się do szpitala w sytuacji pogarszającego się stanu.
Potencjalnie tak. Osoby korzystające z pomp otrzymują szybko działającą insulinę w sposób ciągły i nie posiadają takiego zapasu insuliny bazalnej jak pacjent, który przyjął długodziałającą insulinę w zastrzyku. Jeżeli podawanie zostanie przerwane na skutek zatkania zestawu, odklejenia wkłucia, awarii urządzenia lub innego problemu, niedobór insuliny może pojawić się stosunkowo szybko. Monitor glukozy może pokazać rosnącą glikemię, ale dodatkowa informacja o ketonach mogłaby wskazać, czy sytuacja zaczyna zmierzać w kierunku ketozy.
Znaczenie integracji może w przyszłości jeszcze wzrosnąć. Abbott informuje, że systemy Libre Duo projektowane są pod kątem współpracy z automatycznymi systemami podawania insuliny. W czerwcu 2026 roku MiniMed poinformował również o rozszerzeniu współpracy z Abbott w celu komercjalizacji podwójnych sensorów glukozy i ketonów integrowanych z inteligentnymi systemami dawkowania. Otwiera to możliwość budowania układów, które w przyszłości będą brały pod uwagę nie tylko glikemię, ale również sygnały metaboliczne związane z ketozą. Jest to jednak kolejny etap rozwoju technologii, a nie funkcja każdego obecnego systemu pompowego.
Taki jest jeden z potencjalnych celów, ale nie ma jeszcze podstaw, aby twierdzić, że nowy sensor już udowodnił określony procent redukcji hospitalizacji. Logika jest przekonująca: jeśli pacjent zauważy wzrost ketonów wcześniej i zgodnie z zaleceniami odpowiednio zareaguje, część sytuacji może zostać zatrzymana przed rozwinięciem ciężkiej DKA. Wiemy już, że sam dostęp do właściwego pomiaru ketonów może mieć znaczenie. Standardy ADA z 2026 roku przywołują badanie, w którym monitorowanie ketonów we krwi zamiast w moczu wiązało się z około 50-procentowym zmniejszeniem ryzyka interwencji w szpitalu lub na izbie przyjęć.
Nowa technologia idzie krok dalej, ponieważ nie wymaga podejmowania decyzji o wykonaniu pojedynczego testu. Potrzebne są jednak długoterminowe dane z rzeczywistego użytkowania pokazujące, jak ciągłe monitorowanie wpływa na częstość DKA, hospitalizacji, bezpieczeństwo dzieci i dorosłych oraz koszty leczenia. FDA oparła swoją decyzję na sześciu badaniach z ponad 600 uczestnikami, które potwierdzały parametry działania urządzenia i zdolność śledzenia klinicznie istotnych zmian ketonów. To mocna podstawa do dopuszczenia technologii, ale nie jest jeszcze tym samym co wieloletni dowód na określony spadek liczby hospitalizacji w całej populacji.
Technologia uzyskała oznaczenie CE 27 maja 2026 roku, co otwiera możliwość wprowadzania jej na rynek europejski. Producent zapowiedział rozpoczęcie sprzedaży Libre Duo w wybranych krajach europejskich jeszcze w 2026 roku. Oznaczenie CE nie oznacza jednak automatycznie, że od tego samego dnia urządzenie znajduje się w sprzedaży w każdym kraju Unii Europejskiej. Dostępność produktu, jego cena, kanał dystrybucji i ewentualna refundacja są osobnymi kwestiami.
Na 10 września 2026 roku polska strona Abbott prezentuje jako dostępny system FreeStyle Libre 2, który monitoruje glukozę, ale jego sensor nie prowadzi ciągłego pomiaru ketonów. Czytnik Libre 2 ma możliwość oznaczania ketonów z krwi przy użyciu odpowiednich pasków, co jest zupełnie inną funkcją niż automatyczne monitorowanie przez Libre Duo. Nie ma więc podstaw, aby na obecnym etapie informować polskich pacjentów, że mogą już kupić Libre Duo lub otrzymać go w ramach polskiej refundacji. Europejskie dopuszczenie jest ważnym krokiem, ale termin wejścia produktu do konkretnego kraju należy sprawdzać niezależnie.
W Europie oznaczenie CE uzyskały dwa warianty. Libre Duo został zaprojektowany do maksymalnie 15 dni użytkowania i jest przeznaczony dla osób od 18. roku życia. Libre Duo 10 Day działa do 10 dni i może być stosowany od 2. roku życia. Ten drugi wariant otrzymał także autoryzację FDA w Stanach Zjednoczonych. Według producenta krótszy okres użytkowania wersji pediatrycznej został dobrany między innymi z myślą o aktywnych dzieciach i młodzieży, aby zwiększyć możliwość wykorzystania sensora przez cały przewidziany okres noszenia.
Podczas tego okresu użytkownik nie musi ręcznie uruchamiać pomiaru ketonów za każdym razem, gdy chce poznać wynik. Czujnik pracuje przez całą dobę, aktualizując dane co minutę. To właśnie połączenie długości użytkowania i automatycznych pomiarów odróżnia nową kategorię urządzeń od klasycznego glukometru wyposażonego w możliwość badania zarówno glukozy, jak i ketonów za pomocą osobnych pasków. W tym drugim przypadku nadal potrzebne jest nakłucie palca i ręczne wykonanie pomiaru. Libre Duo ma natomiast działać jako stały czujnik dwóch parametrów metabolicznych.
Nie. Technologia może zmniejszyć ryzyko przeoczenia narastających ketonów, ale nie zmienia podstawowej zasady, że podejrzenie kwasicy wymaga odpowiedniej reakcji. Pacjent powinien znać ustalone z lekarzem zasady postępowania podczas choroby, wiedzieć, kiedy kontrolować stan częściej i kiedy szukać natychmiastowej pomocy. ADA wskazuje, że szczególnie alarmujące są między innymi utrzymujące się wymioty, niemożność przyjmowania płynów, brak poprawy stężenia glukozy lub ketonów po zastosowaniu zaleconej insuliny, zaburzenia świadomości oraz ogólne pogarszanie się stanu.
Tak samo ważne jest zrozumienie ograniczeń samego czujnika. FDA zaznacza, że alarm wysokiego poziomu ketonów nie musi wykryć każdego przypadku, w którym ich wartość przekracza 3,0 mmol/l. Jeśli wskazanie urządzenia nie odpowiada temu, jak pacjent się czuje, nie należy uznawać ekranu aplikacji za ważniejszy od objawów. Największa wartość Libre Duo polega więc nie na zastąpieniu lekarza, ale na dodaniu nowej informacji do codziennego zarządzania cukrzycą. Glukoza mówi wiele o aktualnej kontroli metabolicznej, natomiast ketony mogą stać się dodatkowym sygnałem ostrzegawczym wtedy, gdy organizm zaczyna wchodzić w niebezpieczny niedobór insuliny.
Autoryzacja FDA z 25 sierpnia 2026 roku jest istotna właśnie dlatego, że powstała nowa kategoria regulacyjna urządzeń - zintegrowany system ciągłego monitorowania glukozy i ketonów. FDA sklasyfikowała technologię jako urządzenie klasy II i ustanowiła wymagania dotyczące między innymi działania oraz bezpieczeństwa. Oznacza to, że nie mamy już do czynienia wyłącznie z laboratoryjnym prototypem. Jednocześnie jest zbyt wcześnie, aby twierdzić, że każdy użytkownik CGM będzie w przyszłości potrzebował również ciągłego monitorowania ketonów. Największa korzyść może dotyczyć określonych grup wysokiego ryzyka.
Kierunek rozwoju jest jednak wyraźny. Pierwsza generacja sensorów pozwoliła zastąpić dużą część punktowych pomiarów glukozy ciągłym obrazem jej zmian. Teraz podobna ewolucja może rozpocząć się w przypadku ketonów. Szczególnie interesująca będzie integracja z pompami i automatycznymi systemami podawania insuliny, ponieważ urządzenie może otrzymać dwa rodzaje informacji o metabolizmie zamiast jednego. Jeśli kolejne badania wykażą, że prowadzi to do mniejszej liczby przypadków DKA i hospitalizacji, podwójny sensor może stać się ważnym elementem terapii dla części osób z cukrzycą. Rok 2026 można jednak określić przede wszystkim jako moment, w którym ciągły pomiar glukozy i ketonów przeszedł z etapu obiecującej koncepcji do realnie dopuszczonego urządzenia medycznego.