Największą grupę kwalifikujących się mają stanowić osoby w wieku od 55 do 74 lat z historią palenia wynoszącą co najmniej 20 paczkolat, które nadal palą albo zrezygnowały z papierosów nie więcej niż 15 lat wcześniej. W określonych sytuacjach do programu mogą wejść również osoby w wieku 50-54 lata, jeśli poza odpowiednio dużą ekspozycją na tytoń występuje u nich dodatkowy czynnik ryzyka. NDTK ma być wykonywana standardowo raz na 12 miesięcy. Celem nie jest diagnozowanie osób mających już objawy choroby, lecz znalezienie małych, bezobjawowych zmian w płucach wtedy, gdy możliwości skutecznego leczenia są największe.
Podstawowe kryterium programu obejmuje osoby w wieku 55-74 lata, które w ciągu życia osiągnęły co najmniej 20 paczkolat palenia. Mogą to być zarówno osoby nadal palące, jak i byli palacze, pod warunkiem że od zaprzestania palenia nie minęło więcej niż 15 lat. Program nie jest więc kierowany wyłącznie do osób aktualnie uzależnionych od nikotyny. Były palacz może nadal przez wiele lat pozostawać w grupie zwiększonego ryzyka, ponieważ skutki wieloletniej ekspozycji na dym tytoniowy nie znikają natychmiast po wypaleniu ostatniego papierosa.
Samo kryterium wieku bez odpowiedniej historii palenia nie wystarczy. Zdrowa osoba mająca 60 lat, która nigdy nie paliła, nie kwalifikuje się automatycznie tylko dlatego, że znajduje się w odpowiednim przedziale wiekowym. Badanie przesiewowe zostało celowo skierowane do populacji wysokiego ryzyka. Tomografia wykorzystuje promieniowanie jonizujące i może wykrywać liczne przypadkowe zmiany wymagające dalszej oceny, dlatego wykonywanie jej regularnie u osób z bardzo małym prawdopodobieństwem raka nie przynosiłoby takiego samego bilansu korzyści.
Paczkolata są prostym sposobem określania łącznej ekspozycji na papierosy. Liczbę paczek wypalanych przeciętnie każdego dnia mnoży się przez liczbę lat palenia. Jedna paczka jest standardowo liczona jako 20 papierosów. Osoba paląca jedną paczkę dziennie przez 20 lat ma więc 20 paczkolat. Ten sam wynik uzyska ktoś, kto przez 40 lat palił średnio pół paczki dziennie albo przez 10 lat wypalał dwie paczki dziennie.
Nie wystarczy zatem powiedzieć lekarzowi, że ktoś "palił przez wiele lat". Podczas kwalifikacji ważna będzie zarówno długość okresu palenia, jak i przeciętna liczba wypalanych papierosów. U osób, których intensywność palenia zmieniała się przez życie, wynik można policzyć etapami. Przykładowo 10 lat palenia jednej paczki dziennie daje 10 paczkolat, a kolejnych 20 lat po pół paczki daje kolejne 10. Łącznie jest to 20 paczkolat, czyli wartość spełniająca podstawowe kryterium ekspozycji przewidziane w programie.
Tak. Program obejmuje również osoby, które przestały palić. Podstawową granicą jest okres abstynencji tytoniowej nieprzekraczający 15 lat. Oznacza to, że osoba mająca 65 lat, która paliła jedną paczkę dziennie przez 30 lat i rzuciła papierosy osiem lat temu, może nadal spełniać kryteria programu. Jej ryzyko jest wprawdzie niższe niż w czasie aktywnego palenia, ale nie spada od razu do poziomu osoby, która nigdy nie paliła.
Jeżeli od zaprzestania palenia minęło więcej niż 15 lat, standardowe kryterium programu przestaje być spełnione. Nie oznacza to oczywiście, że ryzyko raka staje się wtedy zerowe. Jest to granica przyjęta do programu przesiewowego na podstawie bilansu spodziewanych korzyści i potencjalnych szkód regularnej tomografii. Osoba mająca objawy lub inne wskazania medyczne może nadal zostać skierowana na diagnostyczną tomografię niezależnie od tego, ile lat temu rzuciła palenie.
Tak, ale w tej grupie kryteria są bardziej wymagające. Osoba w wieku 50-54 lata również musi mieć co najmniej 20 paczkolat oraz być aktualnym palaczem lub byłym palaczem, który zrezygnował z papierosów nie więcej niż 15 lat wcześniej. Do tego musi występować co najmniej jeden dodatkowy czynnik zwiększający ryzyko raka płuca. Sam wiek 50 lat i odpowiedni staż palenia nie wystarczą więc w tym wariancie kwalifikacji.
Dodatkowe kryteria pozwalają objąć badaniem osoby nieco młodsze, jeśli ich indywidualne ryzyko jest większe niż wynikałoby z samego palenia. To przykład profilaktyki opartej na ryzyku, a nie wyłącznie na metryce. Dwóch 52-letnich palaczy z identyczną historią papierosów może zatem otrzymać inną decyzję kwalifikacyjną, jeśli u jednego dodatkowo występuje przewlekła choroba płuc, znaczące narażenie zawodowe lub rodzinne występowanie raka płuca.
Do ważnych czynników należą określone narażenia zawodowe na substancje o działaniu rakotwórczym. Program wymienia między innymi krzemionkę, beryl, nikiel, chrom, kadm, azbest, związki arsenu, spaliny silników Diesla, dym powstający przy spalaniu węgla kamiennego oraz sadzę. Znaczenie może mieć również ekspozycja na radon. Dotyczy to między innymi osób, które przez lata pracowały w środowisku zwiększającym kontakt z takimi czynnikami.
Do grupy dodatkowego ryzyka należą również osoby z określoną historią chorób. Pod uwagę brana jest między innymi przewlekła obturacyjna choroba płuc, samoistne włóknienie płuc, wcześniejsze zachorowania na niektóre nowotwory oraz rak płuca u krewnego pierwszego stopnia. Krewnym pierwszego stopnia jest rodzic, rodzeństwo lub dziecko. Wszystkie te informacje powinny zostać przedstawione podczas wizyty kwalifikacyjnej, ponieważ to lekarz ostatecznie ocenia spełnienie kryteriów programu.
Co do zasady program przesiewowy został zaprojektowany dla osób z istotną historią palenia i to kryterium pozostaje podstawowym warunkiem kwalifikacji. Samo występowanie raka płuca u rodzica lub wcześniejsze narażenie na określone substancje nie oznacza automatycznie, że osoba nigdy niepaląca otrzyma coroczną NDTK w ramach tego programu. Konstrukcja świadczenia jest skoncentrowana na grupie o ryzyku wynikającym przede wszystkim z tytoniu.
Nie oznacza to, że rak płuca występuje wyłącznie u palaczy. Chorują również osoby, które nigdy nie paliły, a znaczenie mogą mieć czynniki genetyczne, środowiskowe i zawodowe. Problem polega na tym, że obecne dowody dotyczące populacyjnego skriningu NDTK są najsilniejsze właśnie dla wieloletnich palaczy. Osoba niepaląca, która ma niepokojące objawy lub inne medyczne wskazania, powinna być diagnozowana zwykłą ścieżką medyczną, a nie próbować dostać się do programu przesiewowego.
Wręcz przeciwnie. Program przesiewowy jest skierowany przede wszystkim do osób bez objawów sugerujących raka płuca. Cała idea screeningu polega na poszukiwaniu choroby zanim zacznie dawać wyraźne sygnały. Wczesny rak płuca może rozwijać się przez pewien czas praktycznie bezobjawowo, dlatego oczekiwanie na kaszel, ból czy krwioplucie może oznaczać utratę najkorzystniejszego momentu do rozpoznania.
Osoba mająca niepokojące objawy nie powinna czekać na termin programu profilaktycznego. Przewlekły kaszel utrzymujący się przez wiele tygodni, krwioplucie, niewyjaśniona utrata masy ciała, nasilająca się duszność, przewlekła chrypka lub inne niepokojące dolegliwości wymagają konsultacji lekarskiej i normalnej diagnostyki. W takim przypadku lekarz może zlecić badania odpowiednie do objawów, w tym pełną tomografię komputerową klatki piersiowej, jeśli jest ona medycznie uzasadniona.
Zdjęcie rentgenowskie klatki piersiowej jest bardzo przydatnym badaniem diagnostycznym, ale nie sprawdziło się jako skuteczna metoda populacyjnego wykrywania wczesnego raka płuca. Obraz jest dwuwymiarowy, a struktury klatki piersiowej nakładają się na siebie. Bardzo mały guzek może być zasłonięty przez żebra, serce, naczynia czy inne tkanki i pozostać niewidoczny, szczególnie na wczesnym etapie.
Niskodawkowa tomografia tworzy natomiast serię bardzo cienkich przekrojów klatki piersiowej. Radiolog może oceniać płuca warstwa po warstwie i wykrywać guzki mające zaledwie kilka milimetrów. Właśnie dlatego NDTK stała się podstawą współczesnych programów przesiewowych w grupach wysokiego ryzyka. Badanie nie daje stuprocentowej pewności wykrycia każdego nowotworu, ale jest zdecydowanie czulsze w poszukiwaniu niewielkich zmian niż klasyczne zdjęcie RTG.
Najważniejszą różnicą jest ilość promieniowania wykorzystywana podczas badania. NDTK została zaprojektowana specjalnie do badań przesiewowych, które u części osób będą wykonywane regularnie przez kolejne lata. Stosuje się więc parametry pozwalające znacząco ograniczyć dawkę przy zachowaniu jakości wystarczającej do wykrywania guzków płuca. Dawka może stanowić tylko część promieniowania wykorzystywanego podczas standardowej diagnostycznej tomografii klatki piersiowej.
NDTK nie jest jednak "gorszą tomografią". Jest badaniem zoptymalizowanym do konkretnego celu. Ma przede wszystkim znaleźć niewielkie guzki i inne istotne nieprawidłowości u osób bez objawów. Jeżeli później pojawi się podejrzenie nowotworu, mogą być potrzebne dokładniejsze badania diagnostyczne wykonane według innych protokołów. Screening jest więc pierwszym filtrem, a nie kompletnym zestawem badań koniecznych do rozpoznania raka.
Standardowe badanie przesiewowe NDTK wykonuje się bez dożylnego środka kontrastowego. Pacjent kładzie się na stole tomografu, podczas badania musi przez krótki czas pozostać nieruchomo i wykonać polecenia dotyczące wstrzymania oddechu. Samo skanowanie trwa bardzo krótko. Nie jest to badanie bolesne i nie wymaga wprowadzania narzędzi do dróg oddechowych.
Brak kontrastu upraszcza przygotowanie oraz eliminuje ryzyka związane z jego podawaniem, ale wynika przede wszystkim z celu badania. NDTK ma wykrywać przede wszystkim guzki oraz inne zmiany widoczne w strukturach klatki piersiowej. Jeżeli wynik będzie wymagał dokładniejszego wyjaśnienia, lekarz może później zdecydować o wykonaniu innego rodzaju tomografii, PET/TK, bronchoskopii, biopsji lub innych badań odpowiednich do konkretnej zmiany.
U osób spełniających podstawowe kryteria badanie ma być wykonywane co 12 miesięcy. Program nie polega więc na jednorazowej tomografii wykonanej po ukończeniu 55 lat. Rak może rozwinąć się również pomiędzy kolejnymi latami, dlatego największą wartość daje systematyczne uczestnictwo przez okres pozostawania w grupie spełniającej warunki programu.
Harmonogram może jednak zmienić się po wykryciu określonego guzka. Niektóre zmiany wymagają obserwacji wcześniej niż po roku, na przykład po kilku miesiącach. W takim przypadku nie jest to już standardowa kolejna runda screeningu, lecz kontrola konkretnej nieprawidłowości zgodnie z zaleceniem lekarza. Z kolei bardzo podejrzany obraz może prowadzić bezpośrednio do dalszej diagnostyki onkologicznej bez oczekiwania na kolejne badanie przesiewowe.
Tomografia pokazuje znacznie więcej struktur niż tylko potencjalne guzy. W opisie mogą pojawić się guzki łagodne, rozedma, włóknienie, zmiany pozapalne, zwapnienia, nieprawidłowości śródpiersia oraz inne znaleziska. Program przewiduje standaryzowaną ocenę istotnych zmian w płucach, śródpiersiu, sercu oraz naczyniach wieńcowych. Oznacza to, że czasami podczas badania wykonywanego z powodu ryzyka raka wykryta zostanie zupełnie inna nieprawidłowość.
Takie przypadkowe znaleziska są jednocześnie zaletą i wyzwaniem tomografii. Część może pozwolić wcześniej rozpoznać inną chorobę, ale inne okażą się niegroźne i będą wymagały jedynie obserwacji. Z tego powodu nie każdy nieprawidłowy opis NDTK powinien być interpretowany jako podejrzenie raka. Bardzo duża część niewielkich guzków płuca ma charakter łagodny, szczególnie jeśli pozostają stabilne w kolejnych badaniach.
Nie. Guzek płuca jest opisem niewielkiej zmiany widocznej w obrazie, a nie rozpoznaniem raka. Guzki są stosunkowo częstym znaleziskiem, szczególnie u starszych osób i wieloletnich palaczy. Mogą być pozostałością po wcześniejszym stanie zapalnym, infekcji, procesie włóknienia lub mieć inne łagodne przyczyny. Zdecydowana większość zmian wykrywanych podczas screeningu nie okazuje się nowotworem wymagającym leczenia.
Radiolog ocenia między innymi wielkość, objętość, kształt, strukturę i lokalizację guzka. Ważna jest również jego zmiana w czasie. Dlatego w programie wykorzystywana jest standaryzowana kategoryzacja pozwalająca przypisać zmianę do odpowiedniego poziomu ryzyka. W przypadku niskiego ryzyka wystarczy kolejna kontrola, natomiast bardziej podejrzana zmiana może wymagać krótszego odstępu, specjalistycznej diagnostyki lub pobrania materiału.
Po wykonaniu NDTK wynik jest analizowany przez odpowiednio doświadczonego radiologa i omawiany podczas wizyty wynikowej. Jeśli obraz nie wskazuje na istotne zagrożenie, pacjent może otrzymać zalecenie kolejnego badania przesiewowego po 12 miesiącach. Jeśli wykryta zmiana wymaga kontroli, termin może zostać skrócony. Celem jest sprawdzenie, czy guzek pozostaje stabilny, czy zaczyna rosnąć.
Jeżeli obraz wskazuje na wysokie prawdopodobieństwo nowotworu, pacjent powinien zostać skierowany do dalszej diagnostyki. Może ona obejmować pełną tomografię, PET/TK, bronchoskopię, biopsję oraz konsultację pulmonologiczną, torakochirurgiczną lub onkologiczną. Ostateczne rozpoznanie raka nie jest stawiane na podstawie samego badania przesiewowego. NDTK identyfikuje podejrzaną zmianę, którą trzeba następnie potwierdzić odpowiednimi metodami.
Rak płuca przez długi czas może nie powodować charakterystycznych objawów. W efekcie część pacjentów trafia do lekarza dopiero wtedy, gdy choroba jest już zaawansowana i możliwości zastosowania leczenia radykalnego są ograniczone. Badania przesiewowe mają odwrócić ten mechanizm poprzez znalezienie niewielkiej zmiany jeszcze u osoby czującej się zdrowo. Wczesne stadium daje znacznie większą szansę na zastosowanie leczenia miejscowego, w tym operacji.
Doświadczenia polskiego programu pilotażowego pokazują, że takie podejście pozwala identyfikować nowotwory kwalifikujące się do leczenia operacyjnego. Wcześniej wykonano dziesiątki tysięcy badań i wykryto setki przypadków raka płuca, z których znaczna część mogła zostać skierowana do leczenia chirurgicznego. Właśnie ta możliwość jest podstawowym argumentem za wprowadzeniem NDTK do stałego systemu świadczeń NFZ.
Nie jest badaniem pozbawionym jakichkolwiek obciążeń, ponieważ wykorzystuje promieniowanie jonizujące. Dawka jest jednak znacząco niższa niż podczas standardowej tomografii klatki piersiowej. Program został skierowany do osób wysokiego ryzyka właśnie dlatego, że w ich przypadku korzyść z możliwości wcześniejszego wykrycia raka przewyższa ryzyko związane z okresową ekspozycją na niewielką dawkę promieniowania.
Drugim potencjalnym problemem są wyniki fałszywie dodatnie i wykrywanie zmian, które nigdy nie spowodowałyby poważnej choroby. Podejrzany guzek może wywołać stres i prowadzić do kolejnych badań, mimo że ostatecznie okaże się łagodny. Dlatego tak ważne są standaryzowane kryteria oceny oraz kwalifikowanie do screeningu tylko osób, u których prawdopodobieństwo odniesienia korzyści jest wystarczająco wysokie.
Nie. Aktualny palacz spełniający pozostałe kryteria może zostać zakwalifikowany do programu. Badanie nie jest nagrodą za rzucenie palenia ani nie można odmówić go tylko dlatego, że pacjent nadal pali. Jednocześnie wizyta powinna być wykorzystana do rozmowy o zaprzestaniu palenia, ponieważ żadna tomografia nie może zneutralizować zdrowotnych skutków dalszego narażenia na dym tytoniowy.
Rzucenie palenia pozostaje najważniejszym działaniem ograniczającym ryzyko raka płuca oraz wielu innych chorób. Korzyści dotyczą także zawału serca, udaru, przewlekłej obturacyjnej choroby płuc i innych nowotworów. NDTK nie jest więc alternatywą dla zaprzestania palenia. Najkorzystniejszy scenariusz polega na jednoczesnym uczestnictwie osoby wysokiego ryzyka w screeningu i skutecznym zakończeniu ekspozycji na tytoń.
Program będą realizowały wyspecjalizowane placówki, które podpiszą odpowiednią umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia i spełnią wymagania dotyczące personelu oraz sprzętu. Badania mogą odbywać się zarówno w pracowniach stacjonarnych, jak i odpowiednio wyposażonych pracowniach mobilnych. Tomograf musi spełniać parametry pozwalające wykonywać badania rzeczywiście niskodawkowe oraz zapewniać możliwość odpowiedniej analizy guzków płuca.
Nie oznacza to, że 1 października badanie będzie automatycznie dostępne w każdej pracowni tomografii w Polsce. Przepisy pozwalają zawierać umowy na realizację programu od tej daty, ale faktyczna sieć ośrodków będzie zależała od postępowań NFZ i gotowości placówek. Osoba zainteresowana badaniem powinna więc sprawdzić aktualną listę realizatorów programu w swoim województwie, kiedy NFZ udostępni informacje o zakontraktowanych placówkach.
Pierwszym etapem jest wizyta kwalifikująca. Lekarz zbiera dokładny wywiad dotyczący wieku, długości i intensywności palenia oraz czasu, jaki upłynął od rzucenia papierosów. W przypadku osób w wieku 50-54 lata sprawdza również obecność dodatkowych czynników ryzyka. Kwalifikację mogą prowadzić między innymi lekarze odpowiednich specjalności, w tym medycyny rodzinnej, chorób wewnętrznych, pulmonologii, medycyny pracy lub chirurgii klatki piersiowej.
Dopiero po stwierdzeniu, że pacjent rzeczywiście spełnia kryteria, wykonywana jest NDTK. Następnie przewidziana jest wizyta wynikowa, podczas której omawiany jest opis oraz dalsze zalecenia. Jeśli wynik jest prawidłowy, w określonych warunkach omówienie może odbywać się także przy wykorzystaniu systemów teleinformatycznych. Jeżeli pojawi się podejrzana zmiana, pacjent powinien zostać skierowany na właściwą ścieżkę dalszej diagnostyki.
Screening służy osobom, które czują się zdrowo, ale ze względu na historię palenia mają duże statystyczne ryzyko raka. Jeśli objawy już się pojawiły, sytuacja jest inna. Wielotygodniowy kaszel, krwioplucie, nasilająca się duszność, niewyjaśniona utrata masy ciała, przewlekła chrypka czy powtarzające się infekcje wymagają oceny lekarskiej teraz, a nie oczekiwania na rozpoczęcie badań przesiewowych.
Lekarz może wtedy uruchomić pełną diagnostykę zgodnie z podejrzeniem choroby. W razie uzasadnionego podejrzenia nowotworu możliwe jest również rozpoczęcie ścieżki onkologicznej. NDTK stosowana w programie nie została zaprojektowana jako zamiennik diagnostyki objawowego pacjenta. Najważniejszą zasadą jest więc proste rozróżnienie - osoba bez objawów, ale z wysokim ryzykiem korzysta ze screeningu, a osoba z niepokojącymi objawami zgłasza się do lekarza niezależnie od programu.
Największa zmiana polega na tym, że badania przesiewowe raka płuca przestają być rozwiązaniem opartym głównie na ograniczonych czasowo projektach. NDTK została wpisana do koszyka świadczeń gwarantowanych, dzięki czemu program może funkcjonować jako stały element publicznej ochrony zdrowia. Dla wieloletnich palaczy oznacza to możliwość regularnej, corocznej kontroli bez konieczności samodzielnego finansowania tomografii.
Nie będzie to jednak masowe badanie całej populacji po 50. roku życia. Program świadomie koncentruje się na osobach, u których ryzyko jest największe. Najprościej zapamiętać trzy liczby: 55-74 lata, minimum 20 paczkolat i maksymalnie 15 lat od rzucenia palenia. Osoby 50-54-letnie mogą zostać objęte programem przy dodatkowych czynnikach ryzyka. Jeśli nowe rozwiązanie osiągnie dużą zgłaszalność w tej grupie, może pozwolić wykrywać więcej nowotworów w momencie, gdy pacjent nie ma jeszcze objawów, a leczenie daje największą szansę na radykalny efekt.